lederboard

Agnieszka Konieczka: Największy sukces jest dopiero przede mną

– Kobiety są kreatywne, przeważnie mają też bardzo dobre wyczucie kolorów czy łączenia ze sobą różnych stylów, co jest bardzo przydatne w projektowaniu banerów czy planowaniu kampanii. Podobno mamy również większą zdolność do wykonywania kilku czynności jednocześnie, co w marketingu jest codziennością. – mówi Agnieszka Konieczka z Agencji marketingowej Nakatomi Polska, Project Manager w jednej z największych agencji w Europie.

 

Pani Agnieszko, jak rozpoczęła się Pani przygoda z marketingiem czy od zawsze chciała Pani zawodowo zająć się PR czy też do Nakatomi skierował Panią przypadek. Proszę naszym czytelniczkom przybliżyć swoją osobę.

Od zawsze byłam bardzo aktywna i lubiłam organizować różnego rodzaju przedsięwzięcia. Takim przełomowym momentem, po którym stwierdziłam, że swoją przyszłość chcę związać z marketingiem było utworzenie projektu Female League Academy, który miał na celu wyrównać szanse kobiet w esporcie – nie tylko tych z Polski, ale również całej Europy. To właśnie podczas związanych z nim prac zdobyłam swoje pierwsze marketingowe doświadczenia, które później rozwinęłam przy okazji innych inicjatyw. Pierwszy raz o Nakatomi dowiedziałam się z wywiadu, który został przeprowadzony z jego właścicielką panią Eweliną Kołodą. Cała historia powstania firmy, która w zaledwie kilka lat dzięki jej ciężkiej pracy przeniosła się z Gdańska na cały świat była dla mnie bardzo inspirująca. Kiedy dowiedziałam się, że będą otwierać nowe biuro i szukają załogi do Gdyni – nie mogłam nie spróbować.

Dlaczego akurat Nakatomi, w Polsce jest mnóstwo agencji marketingowych, jak wygląda praca w Pani Agencji?

Nakatomi zdecydowanie wyróżnia się na tle innych agencji. To co nas charakteryzuje to przede wszystkim wielozadaniowość oraz nastawienie na efekty. Nie ma tutaj ścisłego podziału na sekcje. Stale się rozwijamy. Każdy przechodzi przez szereg szkoleń, dzięki czemu może samodzielnie prowadzić kampanie oraz analizować ich wyniki. Daje to nam możliwość indywidualnego podejścia do każdego klienta oraz dokładnej obserwacji naszych działań dla konkretnej firmy. To sprawia, że w łatwy i szybki sposób możemy reagować na wszelkie zmiany, które jak wiemy w tym sektorze są bardzo dynamiczne.

Czy kobietom jest trudniej zaistnieć w wirtualnym świecie reklamy?

Zdecydowanie nie. Kobiety są kreatywne, przeważnie mają też bardzo dobre wyczucie kolorów czy łączenia ze sobą różnych stylów, co jest bardzo przydatne w projektowaniu banerów czy planowaniu kampanii. Podobno mamy również większą zdolność do wykonywania kilku czynności jednocześnie, co w marketingu jest codziennością.

Jak w Nakatomi wygląda praca? Jesteście znani z kompleksowej usługi dla firmy w PR, marketingu czy digitalu, czym wyróżniają się wasze kampanie na tle konkurencji?

Jak wspominałam wcześniej stawiamy przede wszystkim na efekty prowadzonych przez nas działań. Sztuką nie jest wydanie pieniędzy klienta na reklamę, a sprawienie, że to co robimy przyniesie mu korzyści wielokrotnie przewyższające jej wartość. Dobry marketing to nie tylko znajomość branży i dostępnych narzędzi, ale również umiejętność dostosowywania się do zmieniających się trendów. To co sprawdza się w jednym miesiącu, może być zupełnym niepowodzeniem w kolejnym. Jest to jeden z powodów, dla których prowadzimy kampanie na wielu płaszczyznach. Daje nam to tę przewagę, że możemy na bieżąco analizować, które źródło daje nam największe korzyści i wprowadzać ulepszenia.

Pani największy sukces?

Tak naprawdę to mam nadzieję, że największy sukces jest dopiero przede mną. Jeśli chodzi o te prywatne to myślę, że fakt, iż dzięki wymienionemu wcześniej projektowi esportowemu udało się wprowadzić więcej kobiet do świata półprofesjonalnej gry, dzięki czemu mogły liczyć na kontrakty oraz wynagrodzenia, co do niedawna było dla wielu z nich nieosiągalne. W Nakatomi jesteśmy w stanie zagwarantować naszym klientom uzyskanie konkretnych przychodów, dlatego sukcesem zawodowym są dla mnie wszystkie kampanie, w przypadku których osiągnięte efekty znacząco przewyższają to co założyliśmy na początku.

Co poradziłaby Pani dziewczynom, kobietom, które chcą zacząć ale boją się postawić pierwsze kroki w marketingu?

Po pierwsze to więcej odwagi, bo świat do odważnych należy! W Internecie można znaleźć naprawdę wiele kursów i szkoleń, które nie tylko zwiększą nasze umiejętności, ale również dodadzą nam pewności siebie. Na początku warto postawić na staż, a w przypadku mniejszej ilości czasu na samodzielne prowadzenie i rozwijanie różnego rodzaju kanałów social media. Trzeba pamiętać o tym, że marketing nie jest tylko teorią wyniesioną z książki i nie można się go raz dobrze nauczyć, ponieważ stale się zmienia. Nie ma tutaj miejsca na utarte schematy. Jest to coś, co trzeba czuć, rozwijać i ciągle poznawać. Technologia cały czas idzie do przodu, tworzone są nowe aplikacje, udogodnienia i narzędzia. Decydując się na poprowadzenie swojej ścieżki na tor marketingu musicie wiedzieć, że czeka Was dużo pracy. Należy ona jednak do bardzo kreatywnych i satysfakcjonujących, a często również niekonwencjonalnych. Dlatego dziewczyny jeśli czujecie, że macie głowę pełną pomysłów i lubicie szukać innowacyjnych rozwiązań – zapraszam do świata reklamy.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *