Inwestowanie w czasach ekonomicznej zapaści

Wierne kopie starych ksiąg są coraz bardziej pożądanymi obiektami wśród inwestorów i kolekcjonerów.

 

Przywiązanie większości inwestorów do tradycyjnych inwestycji, takich jak akcje przedsiębiorstw lub obligacje ma kilka powodów. Przede wszystkim inwestorzy cenią sobie ich wysoką płynność oraz dużą dostępność do informacji związaną z funkcjonowaniem na rynkach publicznych. Ponadto inwestycje tradycyjne, szczególnie związane z powierzaniem kapitału spółkom akcyjnym, umożliwiają osiąganie uwielbianego przez współczesne elity finansowe pasywnego przychodu. Niestety, już od wielu lat ten model nie ułatwia osiągania długoterminowych celów inwestycyjnych. Na współczesnych, efektywnych rynkach rentowność inwestycji coraz częściej dąży do zera. Obecna sytuacja to poniekąd armagedon dla przeciętnego inwestora a kompletne rozchwianie rynków kapitałowych odstrasza nawet najbardziej chłodnych w ocenie graczy giełdowych.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku inwestycji alternatywnych. Jest on skoncentrowany na aktywach o mniejszej płynności, a obrót nimi odbywa się często na prywatnych rynkach. Rynki inwestycji alternatywnych są nieco mniej efektywne w sensie ekonomicznym. Mniejsza płynność i trudniejszy dostęp do informacji oznacza, że przewagę uzyskują inwestorzy, których strategie oparte są na wiedzy. Dzięki niej są oni przygotowani do wykorzystywania nieefektywności, których nie widzą inni. Inwestorzy, aby osiągnąć dochód ze swojego kapitału, muszą się wykazać bardziej aktywną postawą. Dotyczy to zarówno rynków nieruchomości, jak i na przykład dzieł sztuki. Ważną cechą rynków alternatywnych jest też niewielka korelacja wyników inwestycyjnych z ogólną sytuacją gospodarczą. Inaczej mówiąc, to właśnie na rynkach alternatywnych można szukać okazji do inwestycji dających zabezpieczenie na czas kryzysu.

Inwestorzy poprzez swoją politykę inwestycyjną oddziałują na rynki na dwa sposoby. Po pierwsze tworzą popyt na określone dobra, nabywając je dla ochrony lub pomnożenia swojego kapitału. Popyt ze strony inwestorów bardzo silnie wpływa więc na branżę dóbr luksusowych, dzieł sztuki, biżuterii czy nieruchomości. Z drugiej strony inwestorzy wpływają na poszczególne rynki poprzez finansowanie związanych w nimi przedsięwzięć. W ten sposób decydują o tym, jakie dobra będą produkowane, więc oddziałują na stronę podażową. Jednym z najciekawiej zmieniających się obecnie rynków jest branża wydawnicza. Inwestorzy powszechnie wycofują się z inwestycji związanych z drukiem gazet, czasopism czy książek. Po upowszechnieniu internetu okazało się, że druk jest bardzo drogim sposobem na dostarczanie treści do odbiorcy. Jednak zmiany na rynku nie są tak proste, jak mogłoby się wydawać. W czasie, gdy w kłopoty finansowe wpadają kolejne masowe media drukowane, na znaczeniu zyskują niskonakładowe, niszowe wydawnictwa elitarne. Tylko wyjątkowe treści są warte tego, aby je drukować. Muszą one nieść ze sobą wartość, za którą klient gotów jest zapłacić. Wydrukowane czasopismo czy książka powinny stanowić przedmiot kolekcjonerski, z dumą trzymany na półce.

Na popularności zyskują na przykład i przede wszystkim wiernie wykonane kopie starych, unikalnych ksiąg. Tak zwane faksymile, czyli kopie odtwarzające oryginały bibliofilskie 1:1. Wykonane z największą starannością, ręcznie, ale również dzięki użyciu najnowocześniejszych technologii, stanowią nie tylko przedmioty kolekcjonerskie, ale również są coraz częściej obiektami inwestycyjnymi.

Wydawane w ściśle limitowanych nakładach, często certyfikowane notarialnie, wierne kopie prawdziwych zabytków, takich jak na przykład autografu Mikołaja Kopernika „De Rovolutionibus”, „Kodeksu Leicester” Leonarda da Vinci czy Manuskryptu Rzewuskiego, stanowiącego encyklopedię wiedzy o krajach arabskich są już dzisiaj obiektami bardzo pożądanymi przez inwestorów. Ich wartość nie jest uzależniona od sytuacji na rynkach kapitałowych czy aktualnej dynamiki gospodarczej.

Według serwisu Antiquetrader.com aktualnie najbardziej dynamiczne rynki przedmiotów kolekcjonerskich to klasyczne samochody, książki i militaria. Są one znacznie większe od bardzo popularnych rynków monet i znaczków pocztowych. Według serwisu rynek unikalnych wydawnictw rośnie w tempie około 3% rocznie. Faksymilia niektórych ksiąg często same stają się białymi krukami. Niektóre z nich po kilku latach od wydania są niemożliwe do kupienia. Zainteresowanie nimi prawdopodobnie będzie rosło coraz bardziej, wypełniając lukę po znikających z rynku mediach drukowanych.

Tekst: Bartłomiej Feluś – ekspert z 25-letnim doświadczeniem na stanowiskach zarządczych w międzynarodowych koncernach produkcyjno-handlowych. Założyciel i główny konsultant najważniejszej w branży sprzedaży bezpośredniej firmy doradczej w Polsce oraz w Europie Centralnej i Wschodniej, GENERAL ADVISORS. Członek międzynarodowej grupy doradczej MERDIAN MMi z siedzibą w Londynie. Członek Europejskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej (SELDIA) oraz Amerykańskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej. Ekspert Ekonomiczny Ambasady Francuskiej w Polsce (UbiFrance).

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *