Kłopotliwi sąsiedzi. Ekspert radzi

architecture-2052235_1920

Przed rozpoczęciem roku akademickiego w bardzo wielu blokach pojawiają się nowi mieszkańcy – koniec sierpnia i wrzesień to czas największego ruchu na rynku najmu mieszkań. Po wakacjach przed nowymi wyzwaniami staja nie tylko studenci, ale i wielu pracujących, a to często wiąże się z nowym sąsiedztwem. Jak radzić sobie z uciążliwościami i jak reagować na zachowania niezgodne z zasadami?

 

 

Szaleństwa młodości

Najbardziej uciążliwymi sąsiadami są przeważnie młodzi ludzie, którzy dopiero co uwolnili się spod nadzoru rodziców i czują się swobodnie i anonimowo w dużym mieście. Spotkania towarzyskie przeciągają do godzin prawie porannych, a sąsiedzi cierpią też przez głośną muzykę, hałasy na klatce schodowej i bardzo często pozostawiany tam bałagan i śmieci.

Niezbędna jest interwencja i zwrócenie uwagi takim sąsiadom: po godzinie 22 możemy zgłaszać na policji zakłócanie porządku, dobrze jest też dać znać właścicielowi takiego wynajmowanego lokalu, że najemcy nie przestrzegają porządku. Raczej nie znajdziemy właścicieli, którzy nie zareagują, jeśli ktoś niszczy ich mieszkanie, ale do wypowiedzenia umowy najmu zgodnie z prawem potrzeba dowodów, że najemcy naruszają zasady współżycia i regulaminy porządku domowego. Dlatego bardzo przydają się wówczas notatki z interwencji policji lub straży miejskiej – co najmniej dwie.

Młodzież musi się wyszumieć? Owszem, każdy ma raz do roku urodzimy lub inną dobrą okazję do świętowania, a młodym sąsiadom dobrze jest jednak podpowiedzieć, że inni doskonale słyszą i nawet czasem widzą, co się dzieje. Nieco ciszej i bez wielkich szaleństw też można się bawić dobrze. Szybko też młodzi i samodzielni przekonują się na szczęście, że też taniej.

Ciągle nowi odwiedzający

Nie wszyscy najemcy poszukują lokalu po to, żeby po prostu mieszkać. Czasem niestety, mimo sprawdzania dokumentów i podpisywania dopracowanych umów najemcy szukają miejsca do świadczenia nie całkiem legalnych usług. Najszybciej od sąsiadów właściciele dowiadują się, że najemców wciąż ktoś odwiedza, o niemalże każdej porze, a odgłosy z mieszkania wskazują jednoznacznie na cel takich wizyt. Uciążliwe dla sąsiadów są głównie pomyłki domofonowe, hałasy, odwiedzający pod wpływem alkoholu. Nie jest to często niestety powód do interwencji policji, dlatego informowanie właściciela jest właściwie jedynym możliwym działaniem.

Jeśli adres danego mieszkania zostanie gdzieś w Internecie skojarzony z określonymi usługami, może to zniechęcić kolejnych najemców, bo trudno jest usunąć zdjęcia lub ogłoszenia – nawet sprzed kilku lat. Nie jest to na pewno dobra rekomendacja, a umowy z takimi osobami też można najczęściej rozwiązać bardzo szybko – za porozumieniem stron lub uzasadniając to niezgodnym z umową wykorzystaniem lokalu. Ale właściciel – żeby takie sygnały mogły do niego dotrzeć – też powinien współpracować z administratorem budynku, spółdzielnią lub po prostu z sąsiadem, i zostawić kontakt do siebie: numer telefony, adres mailowy.

Goście hotelowi

Coraz częściej w centrach dużych miast i w atrakcyjnych kurortach spotkać można po prostu turystów: mieszkania wynajmowane są na doby, jak pokoje hotelowe. Część gości przyjeżdża w celach biznesowych lub żeby pozwiedzać – ci wracają jedynie na noc i poza turkotaniem walizek i zastawianiem miejsc parkingowych nie są uciążliwi. Cześć przyjeżdża się wyszaleć i znów ci „goście alkoholowi” są bardzo uciążliwi dla mieszkańców. Najem hotelowy zmienia jednak bardzo sposób funkcjonowania wspólnot i zarządzania budynkiem.

Bardzo trudno jest interweniować przy najmie hotelowym, bo jest to dochodowe dla właścicieli a goście bardzo szybko się zmieniają. Podstawowym zastrzeżeniem jest jednak to, że najem na doby to już działalność gospodarcza, nie może być prowadzony przez osoby fizyczne, a sama usługa jest już obłożona podatkiem VAT. Dla części właścicieli jest to zbyt duży formalizm i koszty i mogą wrócić do wynajmu długoterminowego swoich mieszkań.

Podsumowanie

Mieszkańcy – niezależnie od tytułu prawnego do zajmowanej nieruchomości – mają swoje prawa i obowiązki. Wszyscy powinni przestrzegać regulaminów porządku domowego i ogólnych zasad współżycia społecznego, również po prostu zachowywać się kulturalnie i z szacunkiem dla sąsiadów. Właściciele mają nieco więcej obowiązków, dlatego jeśli mieszkanie jest wynajmowane, dobrze jest utrzymywać kontakt z osobami, które pierwsze mogą zauważyć problemy i o nich poinformować. Najemcy nie są gośćmi, którym wszystko wolno, również są mieszkańcami, którym uprzejmość wobec sąsiadów może ułatwić codzienne funkcjonowanie. Warto zadbać o codzienne relacje, bo dobrze jest mieć miłego sąsiada –nawet jeśli mieszka krótko.

 

Hanna Milewka-Wilk, ekspert Stowarzyszenia Mieszkanicznik

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>