Vitagenum – laboratorium przyszłości


Nutrigenomika to nauka o tym, jak dalece powiązane jest to, co jemy, z naszym DNA i odwrotnie – jak z powodu tego, co mamy w DNA, powinna wyglądać nasza dieta. Vitagenum to również coś więcej niż nutrigenomika, ponieważ wychodzimy poza obszar dietetyki, oferując produkty związane z odpornością, alergią, a nawet psychologią.

 

LBQ: Jak narodził się pomysł na stworzenie laboratorium Vitagenum? Czy uważali Państwo, że tego typu usługi będą cieszyły się powodzeniem?

dr inż. Tomasz Czernecki: Najpierw była praca naukowa i nasze rozległe zainteresowania. Łączenie dietetyki z genetyką i biochemią jest niezwykle ciekawe, a co najważniejsze – mając tą wiedzę, można poprawić swoje zdrowie i kierować swoim życiem tak, by na starość zachować młodzieńczy wigor. Taką możliwość chcemy dawać wszystkim, stąd pomysł, by stworzyć laboratorium Vitagenum.

dr inż. Adam Kuzdraliński: W trakcie naszej pracy naukowej dostrzegaliśmy potencjał, jaki kryje się za genetyką. Wyniki badań naukowych z zakresu genetyki człowieka dowiodły, że ma ona przełożenie na codzienne życie, choć do tej pory była kojarzona tylko z chorobami genetycznymi. Okazało się więc, że w genach człowieka kryje się wiedza nie tylko o nowotworach, ale również o tym, jak się odchudzać, jakie nietolerancje pokarmowe mogą się rozwijać, jaki trening sportowy da najlepsze rezultaty itd. Jednocześnie dostrzegaliśmy mankamenty ówczesnej dietetyki, sportu, poradnictwa zawodowego, gdzie genetyka mogłaby zrewolucjonizować podejście do pacjenta, a gdzie ciągle jej nie było. Po części byliśmy również zapatrzeni w Stany Zjednoczone – tam z takich badań skorzystało już bardzo dużo osób.

Nutrigenetyka rozwijała się w Polsce dotychczas głównie w uczelnianych laboratoriach. Dzięki Vitagenum efekty pracy naukowców tej dziedziny są już ogólnodostępne – w lubelskim laboratorium każdy może sprawdzić predyspozycje genetyczne swojego organizmu. Jak skutecznie połączyć naukę z biznesem?

T.Cz.: Nie tylko sprawdzamy predyspozycje, ale określamy też, jak działa nasz organizm. Niekiedy nasze DNA ma nieprawidłową informację, przez co nasz organizm nie wytwarza określonych enzymów, neuroprzekaźników i innych ważnych cząstek. Jeśli wiemy, co nie działa, to zwykle da się to naprawić. W naszym przypadku umiejętność mówienia prosto o bardzo skomplikowanych rzeczach to pierwszy krok do łączenia nauki z biznesem.

A.K: Nutrigenomika to nauka o tym, jak dalece powiązane jest to, co jemy, z naszym DNA i odwrotnie – jak z powodu tego, co mamy w DNA, powinna wyglądać nasza dieta. Vitagenum to również coś więcej niż nutrigenomika, ponieważ wychodzimy poza obszar dietetyki, oferując produkty związane z odpornością, alergią, a nawet psychologią. Skuteczność połączenia nauki z biznesem zależy do tego jak to połączenie zostanie wykonane. My oferujemy badanie, w którym poza porcją wiedzy na temat swojego organizmu, dajemy również bardzo wiele rad, zaleceń, rekomendacji. Wychodzimy z założenia, że to, co oddajemy naszym klientom, musi przede wszystkim przekładać się na codzienne życie. I tak moim zdaniem powinno wyglądać połączenie nauki z biznesem – musi być dla ludzi.

047

 

Badania genetyczne nadają zupełnie nowy wymiar wywiadom pacjentów przeprowadzanym przez lekarzy. Jednak czy popularne na Zachodzie, w Polsce wciąż nie są przez medyków traktowane z przymrużeniem oka?

T.Cz.: Lekarze doceniają nową genetykę i są pod wrażeniem jej osiągnięć. Niestety polski system opieki zdrowotnej jest w takiej sytuacji, że lekarz często nawet nie ma czasu powiedzieć dzień dobry pacjentowi, bo jeszcze wypełnia karty poprzedniego pacjenta. Gdy brakuje czasu na podstawowe pytania, trudno o dobry wywiad i rozmowę o przyszłym zdrowiu pacjenta.

A.K: Tak właśnie się dzieje i jest to bolączka naszego systemu ochrony zdrowia. Aczkolwiek jeśli chodzi o samo podejście, to wraz z rozwojem genetyki diametralnie się ono zmienia. To, co budziło wątpliwości na początku, teraz już przestaje być problemem, ponieważ mamy tysiące badań potwierdzających wyniki uzyskane w latach 2001-2006. Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma dużymi sieciami przychodni medycznych. Nie byłoby to możliwe, gdyby lekarze mieli jakiekolwiek wątpliwości.

Jaka jest główna przewaga Vitagenum nad pozostałymi polskimi firmami wykonującymi badania genetyczne?

T.Cz.: Sądzę, że to głównie interdyscyplinarność i zespół profesjonalistów.

A.K: Mim zdaniem Vitagenum to przede wszystkim nowoczesne laboratoria usytuowane w Polsce, w Lubelskim Parku Naukowo-Technologicznym. Badania prowadzone są więc na miejscu i próbki nie są wysyłane nigdzie za granicę. Dysponujemy własną technologią izolacji DNA. Lokalizacja oraz stosowane własne technologie powodują, że możemy zaoferować lepszy produkt w znacznie lepszej cenie niż konkurencja. Ponadto nasz klient uzyskuje od nas nie tylko informacje na temat swojego organizmu, ale również zalecenia, które powodują, że poprzez niewielkie zmiany w swojej diecie, stylu życia może bardzo pozytywnie wpłynąć na swój organizm. Tak jak wspomniane wyżej nie byłoby to możliwe, gdyby nie zaangażowanie w pracę Vitagenum zespołu interdyscyplinarnego. Żeby stworzyć tak kompleksowy produkt, potrzeba nie tylko genetyka – i my takich ludzi mamy w swoim zespole.

Jako jedyna w Polsce firma z branży biotechnologicznej, zdecydowali się Państwo na przeprowadzanie badań w kraju, pozostali materiały do analizy wysyłają za granicę. Jak udało się Panom stworzyć tak zaawansowane zaplecze technologiczne?

T.Cz.: To prawda, badania wykonujemy we własnym laboratorium. Jesteśmy naukowcami, więc pół żartem, pół serio myślę sobie, że wiedzę i podejmowanie wyzwań mamy genach.

A.K: Dodam, że nie od dziś posiadamy wiedzę i umiejętności potrzebne do budowy laboratorium. Sami prowadząc zajęcia dydaktyczne dla studentów uczymy ich, jak budować laboratoria. Proces ten jest skomplikowany i w przypadku Vitagenum zajął nam rok, ale efekty są znakomite. Laboratorium, które zaprojektowaliśmy, to skomplikowane technologie, ale funkcjonujące w oparciu o jasne i jednoznaczne procedury. Każdy etap jest monitorowany przez zaawansowany system informatyczny. W każdej chwili laboratorium może się rozwijać poprzez włączanie nowych badań i procedur. Poza tym siłą naszego laboratorium są też ludzie – bardzo zdolni młodzi polscy biotechnolodzy.

 

086

Przeważająca większość firm, zajmujących się w Polsce badaniami genetycznymi, to firmy małe. Czy rynek Europy Środkowej stwarza im szansę na popularyzację swoich badań i wyższą sprzedaż?

T.Cz.: Zapewne jak w każdej branży wszystko zależeć będzie od oferty. Europa Środkowa rozwija się szybko, rośnie świadomość konsumentów i rodzą się nowe potrzeby. Może to być szansą nawet dla małych firm.

A.K: Europa Środkowa znajduje się rynkowo kilka lat wcześniej od innych dojrzałych rynków. Tam badania genetyczne osiągnęły spektakularny sukces. Dziś widać, że takie firmy jak 23andme, Pathway Genomics itp. na stałe zagościły w umysłach Amerykanów. 23andme to inwestycja Google, a ja wierzę, że ten potentat nie inwestuje w pomysły, które miałyby pozostać na etapie małej firmy. Poza tym widać, że Polacy dbają o swoje zdrowie i interesują się dietetyką, sportem, generalnie swoim zdrowiem coraz częściej. Moim zdaniem tu i teraz jest właściwy moment dla takich przedsięwzięć jak Vitagenum.

Jakie mają Państwo plany na rok 2016?

T.Cz.: Nadal będziemy realizować proces, który rozpoczęliśmy, powołując do życia Vitagenum. W efekcie tych działań chciałbym, by każdy Polak wiedział, co ma do zaoferowania mu genetyka i jak skutecznie dbać o zdrowie.

A.K: Wsłuchując się w potrzeby naszych klientów, chcemy wprowadzać nowe, jeszcze ciekawsze badania. We współpracy ze specjalistami z zakresu dietetyki, psychologii, kardiologii, pediatrii chcemy zaoferować produkty jeszcze bardziej kompleksowe i innowacyjne. Planujemy również rozbudowę laboratorium i zatrudnianie kolejnych specjalistów. W drugiej połowie roku planujemy wejście na rynek zagraniczny. W międzyczasie we współpracy z kilkoma instytucjami naukowymi przygotowujemy projekty naukowe oraz naukowo-rozwojowe i mamy nadzieję na pozyskanie w 2016 roku kolejnych dofinansowań z funduszy europejskich.

 

Rozmawiała: Ilona Adamska

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *