Zostań członkiem

Otrzymuj najlepsze oferty i aktualizacje dotyczące Magazynu LBQ.

― Reklama ―

spot_img
Strona głównaRozmaitościPorady ekspertówAlina Roszczyńska: Ubezpieczenia pomagają kreować Twoje życie

Alina Roszczyńska: Ubezpieczenia pomagają kreować Twoje życie

Na ubezpieczenia warto spojrzeć oczami nie tylko krytyki, ale z per­spektywy dobrego doradcy, jak lekarz chcący wyleczyć pacjenta.

 

 

 

 

Od wielu lat jako praktyk w zakre­sie sprzedaży i doradztwa słucham potrzeb moich klientów, wyjaśniam wątpliwości i nakreślam rozwiązania w kwestii zawierania polis. Słyszałam wiele niedomówień, posługiwanie się opiniami, wypisywanymi na różnych fo­rach internetowych przez osoby, które rzekomo coś tam miały z tym wspól­nego. Namawiam do dobrego prze­analizowania, zdiagnozowania potrzeb i odsunięcia niedomówień. Nierzetelna opinia nie leczy, lecz rujnuje zdrowie i niszczy przyszłość człowieka.

ABY DOBRZE DOPRECYZOWAĆ ZAKRES UBEZPIECZENIA, WARTO SKUPIĆ SIĘ NA:  zadaniu pytań dobremu doradcy, profesjonaliście; twardym stąpaniu po ziemi w za­kresie potrzeb i sprawdzeniu zapi­sów w OWU; pozbyciu się przeświadczenia, że właściwie to wszystko wiem.

Jako agent MDRT, obsługuję wiele polis moich klientów i znam realia ich wy­płacalności. I ciągle bardzo dużo uczę się też od wielu profesjonalistów. Są to zarówno mistrzowie naszego biznesu z Polski, jak i najlepsi agenci z MDRT. Mam tu na myśli osoby, takie jak San­jaya Tolani czy Sandro Forte.

Owszem, można mieć „jakąś tam” po­lisę, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że ona zawsze będzie miała termin realizacji, inaczej mówiąc, przyjdzie moment „a teraz sprawdzam jej wy­płacalność w swoim życiu”. Aby dało się stworzyć dobrą polisę, musi istnieć zaufanie po obu stronach agent – klient, bo to pozwoli zapoznać się z potrzebami klienta i zdecydować, czy będzie się w stanie pracować ze sobą przez kolejne lata. Jest to sza­lenie istotne, bo źle dobrane rozwią­zanie, źle dobrana polisa jest tylko papierkiem bez pokrycia w praktyce. Pamiętajmy, że dobre ubezpieczenie to niejednokrotnie być albo nie być w życiu człowieka, w życiu jego rodziny czy firmy.

Jeśli brakuje zaufania ze strony klienta, jeśli zostaną zastosowane nieprawi­dłowe dane, to rozwiązanie w postaci polisy nie zafunkcjonuje prawidłowo. To tak jakby gotować obiad, ale uży­wając przypadkowych składników, bez przypraw, bez znajomości przepisów. Coś tam w garnku powstało. Człowiek się nie najadł, a jeszcze cierpi na niestrawność.

Nie wyjaśni się wszystkiego przy kon­struowaniu polisy, bo to jakby rozpi­sywanie składu chemicznego każde­go leku, studiowanie go przez lata, by zażyć tabletkę w chwili choroby. Nikt tego nie robi, bo to niewykonalne na co dzień. Lecz zaufanie do lekarza powoduje, że zażywamy ją i się leczy­my. A złe dane w postaci starych lub błędnych wyników badań lekarskich nie pozwalają na prawidłowe leczenie aktualnego stanu zdrowia pacjenta. Złe dane na wejściu dają złe rozwiązanie na wyjściu.

Nie zadaję klientom niepotrzebnych pytań i nie wmawiam im, że wiem lepiej niż oni sami, co jest dla nich dobre. Zachęcam ich do zadawania pytań, na które mogę odpowiedzieć jako profe­sjonalistka, ale najpierw sama je zada­ję. Na przykład gdybym chciała wyle­czyć raka, to nie zadawałabym pytań osobie, która tylko coś na ten temat słyszała. Poradziłbym się lekarza. A on też musi zadać pytania i zebrać dane wejściowe.

A gdy chodzi o ubezpieczenia, to agent pyta klienta o potrzeby i w jakich okolicznościach ma polisa zadziałać, aby ją dobrze stworzyć. Nie ma nic złego w pytaniu od klienta, ale kluczowa jest kolejność. Klient musi wiedzieć, o czym rozmawiamy i z czego może wybierać. Dlatego bra­kującym klockiem w tej układance jest edukowanie go, zanim on zacznie zadawać pytania.

Pytam więc, drogi kliencie, czy ma pan/ pani sprecyzowane oczekiwania, czy coś panu/pani zaproponować? I nie­zależnie od tego, co osoba mi odpo­wie, proponuję, że opowiem, od czego można się ubezpieczyć. A na koniec to klient mi mówi, o czym chce bardziej szczegółowo porozmawiać.

NAMAWIAM PRZY KONSTRUOWANIU POLISY DO:  planowania spadkowego, rozmowy o trwałej, ale i też czaso­wej niezdolności do pracy, zabezpieczenia rodzinnego – czyli ubezpieczenia dla współmałżonka (dlaczego, skoro ta druga osoba nie jest głównym zarabiającym w domu?, bo gdy zabraknie osoby, która dotychczas zajmowała się do­mem, ktoś będzie musiał przejąć te czynności), funduszu rozwojowego.

Dodam, że fundusz rozwojowy to tak naprawdę pieniądze, stanowią­ce inwestycję w przyszłość czło­wieka w scenariuszu, gdy wszyst­ko będzie szło zgodnie z planem, a wypadki i choroby dotyczyć będą wyłącznie sąsiadów. Wtedy można korzystać z produktów z ulgą po­datkową, z dostępem do kapitału na żądanie, praktycznie bezkosztowych, z dobrowolnością wpłat i bez okre­ślonej częstości wpłacania pieniędzy. Kiedy starannie planujesz, to sterujesz swoim życiem sam. Bądź kreatorem swojego życia.

Alina Roszczyńska

Właścicielka firmy Growth LD, w ramach której prowadzi Kancelarię Ubezpieczeniową i Firmę Szkoleniową. Agent ubezpieczeniowy – specjalista od finansów, planów sukcesji i zabezpieczeń finansowych. Coach, mówca motywacyjny, trener przywództwa.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.