lederboard

Ekonomiści: Rosnące stopy procentowe wpłyną na rynek nieruchomości z opóźnieniem

W styczniu Rada Polityki Pieniężnej po raz czwarty od października 2021 r. zdecydowała się podnieść stopy procentowe, w celu przeciwdziałania szalejącej inflacji. Ekonomiści przewidują, że to nie koniec podwyżek i raty kredytów mogą ponownie wzrosnąć. Podczas debaty zorganizowanej przez Otodom, Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP przewidywał, że rynek może na te zmiany zareagować z opóźnieniem, bo banki obliczały dostępność kredytów zakładając podwyżki stóp.

 

 

Z danych Otodom wynika, że liczba wyświetleń ogłoszeń dotyczących sprzedaży domów i mieszkań w drugiej połowie 2021 r. była o 23% niższa niż w na początku roku. Rekordową liczbę miesięcznych wyświetleń ofert w serwisie odnotowywano, gdy oprocentowanie na lokatach wahało się w granicach zera, a stopa referencyjna NBP wynosiła około 0,1%.

Podczas debaty na temat trendów na rynku Piotr Bujak przekonywał, że pierwsze podwyżki stóp procentowych, jak na razie, nie wpłynęły na dostępność kredytów hipotecznych, ponieważ przy obliczaniu zdolności kredytowej banki i tak zakładały poziom stóp wyższy niż 0%. Ekonomista zwracał również uwagę, że rosnące stopy procentowe i niepewność na rynku mogą przynajmniej spowodować osłabienie popytu inwestycyjnego, ponieważ potencjalni kupujący być może pomyślą o ulokowaniu nadwyżek kapitału w innych aktywach.

– Należy również pamiętać, że znaczna część inwestorów nie znajduje się pod bezpośrednim wpływem rosnących stóp, ponieważ finansuje zakup inwestycji ze środków własnych, bez zaciągania kredytu” – komentuje Jarosław Krawczyk, PR Lead Otodom.

Potwierdzają to dane NBP, opublikowane w raporcie na temat sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych w 3 kwartale 2021 r., z których wynika, że mieszkania kupowane wyłącznie ze środków własnych w ubiegłym roku stanowiły znaczną część wszystkich zakupionych lokali – w 1 kwartale 2021 r. 70% mieszkań kupiono bez zaciągania kredytu, w 2 kwartale 60%, a w 3Q 50%. Niższy procent zakupów mieszkań ze środków własnych w przedostatnim kwartale, według raportu NBP, „(…) wiąże się z wysoką wypłatą kredytów mieszkaniowych względem liczby sprzedanych mieszkań”.

Brak zainteresowania, czy zbyt mało ofert?

Jak podaje Biuro Maklerskie Pekao SA, giełdowi deweloperzy sprzedali w 4Q 2021 r. aż o 14% mniej mieszkań niż w poprzednim kwartale, czyli przed podniesieniem stóp. Z jednej strony może wynikać to ze słabnącego zainteresowania niektórych kupujących, z drugiej zaś z kurczącej się oferty dostępnych mieszkań. Podczas debaty Otodom, wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki podkreślał, że spadek sprzedaży zanotowany przez deweloperów giełdowych to przede wszystkim efekt mniejszej podaży na rynku, czyli niedostatecznej liczby ofert, a nie braku zainteresowania. Według wiceprezesa PZFD jedną z przyczyn tej sytuacji są gwałtownie wzrastające ceny gruntów, które utrudniają deweloperom proces inwestycji, a także niektóre uregulowania prawne, brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz rok rocznie wzrastające ceny materiałów budowlanych.

W debacie Otodom na temat trendów na rynku nieruchomości – podsumowanie 2021r. i prognozy na 2022 r. wzięli udział: Magda Milert (pieing), Katarzyna Kuniewicz (obido), Konrad Płochocki (PZFD), Dawid Głowacki (Advestor Premium House), Piotr Bujak (PKO BP). Całą rozmowę można znaleźć pod LINKIEM.

 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *