Polscy przedsiębiorcy każdego dnia podejmują trudne decyzje, ponoszą ryzyko i biorą odpowiedzialność nie tylko za własne życie, ale także za swoich pracowników, klientów i rodziny. Często jednak zapominają o jednym: że ich zdrowie i życie to filary, na których opiera się cała konstrukcja biznesu. A co, jeśli z dnia na dzień wszystko się zmieni?
Współczesny obraz przedsiębiorcy
Właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej, członek zarządu spółki, lider to osoby, które funkcjonują w ciągłym biegu. Wielu z nich nie ma realnego wsparcia ani doradcy, z którym mogliby omówić kluczowe aspekty zabezpieczenia firmy czy planowania sukcesji. Często odwlekają decyzje, ponieważ brakuje im wiedzy, odwagi lub konkretnej wskazówki, jak zrobić pierwszy krok.
Znam przypadki przedsiębiorców, którzy od lat działają jako JDG, mimo że ich biznes dawno przerósł tę formę prowadzenia działalności. Nie wiedzą jednak, jak bezpiecznie przeprowadzić przekształcenie w spółkę, jakie są tego konsekwencje prawne, podatkowe i sukcesyjne. W efekcie ich firma nie ma planu „na wypadek”, a rodzina żadnego zabezpieczenia.
Ubezpieczenia – temat, którego się boimy
Do tematu ubezpieczenia podchodzimy z ostrożnością. Obserwujemy, czytamy, pytamy innych, szukamy opinii, porównujemy oferty, często bazując na wiedzy z niesprawdzonych źródeł. W efekcie zamiast zaufać profesjonalnemu doradcy, który potrafi kompleksowo przeanalizować naszą sytuację i dopasować rozwiązanie do realnych potrzeb, tkwimy w bezruchu. Tymczasem decyzja o zabezpieczeniu życia i zdrowia powinna być podejmowana nie intuicyjnie, lecz strategicznie przy wsparciu zaufanego eksperta.
Warto też zauważyć, że w decyzjach dotyczących ubezpieczeń istnieją wyraźne różnice między kobietami a mężczyznami. Mężczyźni, zgodnie z kulturowym wzorcem, częściej czują się odpowiedzialni za bezpieczeństwo finansowe rodziny i podejmują inicjatywę w zakresie ubezpieczeń. Choć początkowo bywają nieufni, zwykle chcą zabezpieczyć się w szerszym kontekście biznesowym i rodzinnym. Kobiety z kolei rzadziej uczestniczą w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, ale kiedy już siadają do stołu rozmów, są doskonałymi analitykami i konsekwentnymi strategami. Trzymają się planu, myślą długoterminowo, rzadziej działają impulsywnie. Wspólna rozmowa o finansach i zabezpieczeniach może więc stać się punktem wyjścia do budowania prawdziwego partnerstwa w życiu i w biznesie.
Złudne poczucie bezpieczeństwa
Wielu właścicieli firm uważa, że posiadanie nieruchomości, samochodów czy lokat wystarczy jako zabezpieczenie przyszłości. Tymczasem w sytuacji nagłej potrzeby gotówki na przykład w przypadku ciężkiej choroby lub wypadku spieniężenie tych aktywów bywa trudne, czasochłonne i często oznacza sprzedaż poniżej wartości rynkowej.
Dobrze skonstruowana polisa ubezpieczeniowa to narzędzie, które zapewnia szybki dostęp do gotówki wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Wypłaty z polis zdrowotnych i życiowych są natychmiastowe, a otrzymane środki można przeznaczyć na leczenie, rehabilitację, pokrycie zobowiązań czy zabezpieczenie rodziny.
Historia prawdziwa: dramat, którego można było uniknąć
Ósmego czerwca 2024 roku Gosia – żona mojego klienta – poczuła się źle. Przestała widzieć na jedno oko, mówić, straciła władzę w prawej ręce i nodze. Po chwili była już nieprzytomna. Diagnoza: lewostronny niedokrwienny udar mózgu. Mój klient, będący w trakcie rozwoju swojej nowej firmy, musiał całkowicie zrezygnować z pracy zawodowej, aby opiekować się żoną i dziećmi. Rozpoczęła się kosztowna walka o zdrowie Gosi. Epilepsja poudarowa, długa rehabilitacja, kredyt hipoteczny i brak zabezpieczenia finansowego zmusiły rodzinę do organizowania zbiórek. Wszystko dlatego, że decyzja o ubezpieczeniu była odkładana, jak to często bywa, „na później”.

Błędy, które kosztują najwięcej
Jako doradczyni ubezpieczeniowa z kilkuletnim doświadczeniem spotykam się z wieloma sytuacjami, w których przedsiębiorcy:
- wybierają polisy, kierując się wyłącznie ceną, nie analizując ich realnego zakresu;
- nie planują sukcesji ani zabezpieczenia wspólnika w razie śmierci drugiego;
- wierzą, że majątek trwały wystarczy jako zabezpieczenie;
- odkładają decyzje o ubezpieczeniu, licząc, że „jeszcze jest czas”.
Profesjonalne podejście do budowania bezpieczeństwa
Moja praca opiera się na etyce, rzetelności i dogłębnym poznaniu sytuacji klienta. Zamiast oferować gotowe rozwiązania, tworzę dopasowaną strategię zabezpieczenia, uwzględniając życie, zdrowie, majątek, odpowiedzialność biznesową i przyszłość rodziny.
Przedsiębiorcy, z którymi współpracuję, zyskują nie tylko polisę, zyskują świadomość, kontrolę i spokój. Tworzę rozwiązania, które wspólnikom spółek umożliwiają wykup udziałów po śmierci wspólnika, a właścicielom JDG zaplanowanie sukcesji firmy tak, by ich bliscy nie zostali bezradni w obliczu kryzysu.
Dlaczego właśnie teraz?
Pandemia COVID-19 uświadomiła wielu przedsiębiorcom, jak kruche może być zdrowie i jak szybko mogą pojawić się nieprzewidziane sytuacje. Dostęp do specjalistów w ramach NFZ jest ograniczony, a leczenie prywatne jest kosztowne.
Dziś właściciele firm coraz częściej szukają nie tylko dobrego doradcy, ale przede wszystkim partnera, który przeprowadzi ich przez proces zabezpieczenia całego biznesowego ekosystemu.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale mogą dać spokój
Mówi się, że „pieniądze szczęścia nie dają”. Jednak w obliczu tragedii, choroby
czy śmierci bliskiej osoby zabezpieczenie finansowe może znacząco zmniejszyć ciężar emocjonalny i logistyczny. Środki z polisy mogą pokryć koszt leczenia, ułatwić codzienne życie, pozwolić rodzinie skupić się na powrocie do zdrowia lub żałobie, zamiast walczyć o przetrwanie. Aspekt finansowy bardzo często jest źródłem napięć i konfliktów rodzinnych, dlatego warto go uporządkować, zanim stanie się problemem.
Świadoma decyzja to mądra inwestycja
Odpowiedzialność za przyszłość firmy i najbliższych zaczyna się od podjęcia świadomej decyzji najlepiej dziś, nie jutro.
Ubezpieczenie to nie tylko dokument, to strategia przetrwania w świecie pełnym zmiennych i zagrożeń.
Ewelina Majewska


