Gdzie jest przyszłość reklamy internetowej? Programmatic, a może TikTok

Wydatki na reklamę w internecie rosną z roku na rok. W USA sięgają nawet 200 miliardów rocznie. Również w Polsce ten nośnik jest już popularniejszy niż telewizja. Eksperci przekonują jednak, że nie chodzi tylko o to, żeby być w internecie. To bowiem najprostszy sposób, żeby “przepalić” stosy pieniędzy. Natomiast trzeba wiedzieć, gdzie w internecie są nasi klienci i jak do nich dotrzeć odpowiednim komunikatem.

 

 

Google i Facebook są hegemonami rynku reklamy i internetowej na świecie, ale w USA mówimy o trójpodziale. Według portalu Insider Intelligence wydatki na reklamę cyfrową w USA wyniosły ponad 200 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 38,3% od 2020 roku. Udział trzech gigantów to ok. 65%

Trend odchodzenia od tradycyjnych nośników reklamy (telewizja, prasa, outdoor) przyspieszył w trakcie pandemii. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że to w internecie będzie odbywała się sprzedaż większości produktów, a co za tym idzie, nakłady na reklamę w sieci będą coraz większe. Z badania interaktywnie.com wynika, że i polski rynek reklamy podąża w ślad za globalnymi trendami, choć przewaga cyfrowego marketingu względem tradycyjnych kanałów, nie jest jeszcze tak duża. Według danych zawartych w raporcie, za trzy kwartały 2021 roku udział internetu w rynku reklamowym to 43,7% procent, a to 1,7% więcej w stosunku do reklamy telewizyjnej. Jeszcze jednak rok wcześniej to telewizja była najczęściej wybieranym nośnikiem reklamy. Wydatki na promocję w sieci wzrosły o ponad 23% i według szacunków wyniosły ponad 3,1 mld zł. to o kilkaset milionów więcej niż na reklamę w telewizji.

Przewaga reklamy internetowej rośnie z roku na rok, również ze względu na coraz doskonalsze narzędzia. Jednym z nich jest reklama w modelu programatycznym. To ten sposób zakupu przestrzeni reklamowej w internecie już dziś globalnie odpowiada za ponad 70% rynku reklamy display&video, a to nie koniec migracji budżetów. Kupujący reklamę w TV musi zamówić ją z wyprzedzeniem, nie jest w stanie połączyć jej z dużą ilością zmieniających się stale danych, a co za tym idzie skierować jej do optymalnej grupy.  Model programmatic otwiera do tej pory zamknięte drzwi dla marek, które chcą pracować nad swoim wizerunkiem w grupie docelowej. Wykorzystując dane i dostęp do giełd reklamowych można znacznie szybciej i taniej dotrzeć do odpowiedniego klienta – zaznacza Robert Stolarczyk, prezes zarządu PromoTraffic, jednej z czołowych polskich agencji digital marketingowych dla e-commerce i b2c.

Unikalne możliwości gigantów

Eksperci przekonują, że unikalną wartością Facebooka, jest komplementarność, czyli wzajemnie uzupełnianie się usług, które proponuje Meta, właściciel giganta w świecie mediów społecznościowych. Jak to robi Facebook? W pierwszej kolejności buduje świadomość marki, niezbędne jest też wideo, które można opublikować również na Instagramie. Konwersję można uzyskać także poprzez dynamiczną reklamę produktową czy też retargeting. W niedalekiej przyszłości firma Zuckerberga ma też zamiar jeszcze mocniej budować więź z klientem za pośrednictwem Messengera.

Google działa dość podobnie. Choćby poprzez budowanie świadomości za pośrednictwem usług takich jak YouTube, zakupy poprzez Google Marketing Platform (dawny Double Click) – GMP to game changer. To platforma, która umożliwia zautomatyzowany zakup powierzchni reklamowej, który odbywa się w ułamkach sekundy na bazie dużej ilości danych. Reklamodawca może targetować działania bardzo dokładnie – na użytkownika, a nie grupę docelową. Kierować nie tylko reklamy Video, ale też Audio oraz Display. GMP umożliwia także analizowanie wyników z wielu interfejsów reklamowych i emisję reklamy w wielu wyszukiwarkach – zaznacza Robert Stolarczyk z PromoTraffic.

TikTok zgarnie wszystko?

Najnowsze dane opublikowane w Bytedance pokazują, że zasięg reklamowy TikTok rósł szybciej w pierwszych trzech miesiącach 2022 roku niż w ostatnich trzech miesiącach 2021 roku. Marketerzy z reklamami na tej chińskiej aplikacji mogą teraz dotrzeć do 970 milionów użytkowników w wieku co najmniej 18 lat.

Pełnoletnia publiczność TikToka rośnie obecnie w tempie prawie miliona nowych użytkowników każdego dnia.

Wiele danych wskazuje, że to TikTok wkrótce stanie się miejscem jeszcze ważniejszym dla reklamodawców. Dlaczego? Według danych gromadzonych przez Simona Kempa i umieszczanych w kwartalnych raportach “Digital Global Overview” aż 70% użytkowników Facebooka korzysta z niego tylko do komunikowania się ze znajomymi i rodziną, na TikTok zaledwie 15%, a 75% używa tej chińskiej aplikacji do celów rozrywkowych. – Znacznie łatwiej jest osadzić reklamy właśnie w kontekście zabawy, rozrywki i coraz więcej firm to dostrzega. Instagram również jest smacznym kąskiem, ale według tych samych badań instagramowicze najczęściej używają tej aplikacji do publikacji własnych wspomnień – opisuje Robert Stolarczyk z PromoTraffic. I dodaje:

– Analizy te mają wysoką wartość dla marek, które chcą opracować bardziej strategiczne podejście do marketingu w mediach społecznościowych, ponieważ podkreślają różne konteksty użytkowania i motywacje użytkowników na każdej platformie. Dzięki temu możemy kierować reklamy dokładnie tam, gdzie są klienci na nasze produkty, a do tego odpowiednio dopierać przekaż. Adekwatnie do różnić pomiędzy platformami. 

Właściciele TikToka widzą swoje przewagi i nie zasypują gruszek w popiele. Tuż przed branżową konferencją NewFronts ogłosili bowiem wprowadzenie opcji TikTok Pulse, czyli nowego rozwiązania reklamy kontekstowej, które zapewnia umieszczanie reklam marek obok 4% najlepszych filmów w TikTok. Firma zapowiedziała, że ​​twórcy i wydawcy, którzy mają co najmniej 100 tys. obserwujących, będą mogli partycypować w podziale przychodów z tego rodzaju reklam. Uczestnictwo w zyskach może zatem zwabić jeszcze większą liczbę twórców do tej aplikacji i jeszcze mocniej postawić pod ścianą całą konkurencję.

 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *