lederboard

Jak się przygotować do sesji biznesowej? Radzi fotografka Kat Piwecka

Sesje biznesowe są obecnie jednymi z najpopularniejszych zleceń, jakie wykonują fotografowie. Wszyscy potrzebujemy profesjonalne zdjęcia wizerunkowe na nasze profile w mediach społecznościowych, do materiałów firmowych oraz do branżowych publikacji. Jako fotografka z kilkunastoletnim doświadczeniem, pamiętam jeszcze czasy kiedy funkcje zdjęć biznesowych spełniały zdjęcia do dokumentów typu dowód osobisty lub paszport. Pierwszą sesję biznesową dla agentki nieruchomości otwierającej swoje własne biuro, wykonałam w 2012 roku. Dzisiaj to najczęściej wykonywane przeze mnie sesje. Robię dużo sesji biznesowych w firmach u klientów, ale też w moim studio. Czasami są to pojedyncze sesje – standardowa sesja u mnie to 5 zdjęć biznesowych. Czasami przychodzą mniejsze firmy do 20-30 osób i wtedy rozpisuję 4-osobowe grupy, które co 1,5 godziny pojawiają się u mnie w studio.

 

Wykonuję też duże zlecenia korporacyjne polegające na sfotografowaniu całych firm z licznymi oddziałami. Podczas tych sesji pracuję w siedzibach klientów i fotografuję od kilkudziesięciu do kilkuset pracowników. Przed takim zleceniem razem z Działem Marketingu robimy harmonogram zdjęć dla poszczególnych działów firmy, a zdjęcia ciągną się tygodniami, a nawet miesiącami. Bez takiego harmonogramu z wyznaczonymi dniami i godzinami dla poszczególnych pracowników, ciężko by było wykonać to zlecenie, ponieważ pracownicy są tak naprawdę ciężko uchwytni – są na spotkaniach, w delegacjach, na urlopach lub zwolnieniach chorobowych. Często też dodatkowo wykonuję zdjęcia siedziby firmy oraz sytuacyjne zdjęcia pokazujące pracę zespołów pracowników.

Fot. Kat Piwecka, EWA MANTHEY – REMAX POZNAŃ

W biznesowej fotografii studyjnej, najbardziej popularne zdjęcia to te na białym wypalonym tle, ponieważ klienci potrzebują te zdjęcia na swoje strony internetowe i do materiałów reklamowych. Białe tło daje możliwość łatwego wycinania postaci i wstawianie jej obok tekstu na wszelkie ulotki, billboardy i inne materiały promocyjne. Moje ulubione zdjęcia biznesowe to jednak te na szarym lub ciemnografitowym tle, ponieważ są mniej „reklamowe”, a dzięki światłocieniowi mają ciekawy klimat. Biało-czarne zdjęcia biznesowe są rzadziej zamawiane przez klientów, ale także czasem się zdarzają szczególnie w branżach bardziej artystycznych np. graficy komputerowi, projektanci wnętrz.

fot. Kat Piwecka, JOANNA BOZACKA I PIOTR SUDAK – STUDIO NOMO

 

fot. Kat Piwecka, DAMIAN PIWECKI

Bardzo istotną sprawą w sesjach biznesowych jest pomoc klientowi w pozowaniu, bo pracownicy często są wyrywani ze swojej pracy w trakcie ważnych projektów, a na dodatek nie mają doświadczenia przed obiektywem. Zawsze zwracam uwagę na to, żeby wprowadzić fajną atmosferę i nigdy nie robię zdjęć dopóki widzę, że mój model jest zestresowany. W rozluźnieniu atmosfery pomaga tzw. „rozmowa o pierdołach”, która często przeradza się w poważną rozmowę o życiu. Wyraźnie można zauważyć ten moment, kiedy mój model zaczyna czuć się przy mnie swobodnie, bo widzi, że jestem normalny człowiek, z którym można sobie pogadać. Pomagają także współpracownicy, którzy obok planu zdjęciowego czekają na swoja kolej, bo firmowe żarty i integracja firmowa podczas tych sesji robią najlepszą robotę. Jednocześnie trzeba być wyczulonym na to, że są ludzie, którzy nie lubią kiedy współpracownicy stoją obok i komentują ich pozowanie. Kiedy zauważymy, że nasz model nie czuje się komfortowo w takiej sytuacji, tylko woli jednak być sam na sam z fotografem, to proszę całe wesołe towarzystwo o wyjście ze studia, albo tak organizuję czas zdjęć, żeby ta osoba została ze mną na sam koniec. W zawodzie fotografa empatia i wrażliwość na drugiego człowieka i zadbanie o komfort klienta jest podstawą!

fot. Kat Piwecka, MAJA MEISSNER NIERUCHOMOŚCI

Jeśli chodzi o samo pozwanie to najważniejsze, żeby model był na luzie, a nie mocno wypozowany i sztucznie ustawiony przez fotografa. W trakcie pozowania, nie wyprostowujemy się, jakbyśmy kija połknęli, ale też nie garbimy się – najbardziej naturalna pozycja zawsze powstaje w trakcie rozmowy, kiedy jesteśmy wciągnięci w rozmowę z kimś i zasłuchamy się w tym, co do nas mówią. Dlatego ja zawsze stosuję zasadę prowadzenia rozmowy w trakcie sesji. Wtedy klient zapomina, że jest u fotografa i że trzeba się wypinać i pozować, i jest po prostu naturalny. Kiedy widzę w obiektywie, że coś jest nie tak, to pozwalam sobie na małe uwagi. Nie lubię sztucznego wyciągania głowy na tzw. „żółwika”, żeby zlikwidować podbródek, bo tutaj lepiej zadziała ujęcie z góry. Kolejnym problemem jest to, że większość klientów ciężar ciała przenosi na biodra w trakcie pozowania i trzeba ich poprawić, żeby troszkę się pochylili do przodu. Najlepsze zdjęcia biznesowe powstają w dwóch pozycjach – w pozycji zamkniętej, czyli ze skrzyżowanymi ramionami oraz przy rękach w kieszeniach. Związane jest to z tym, że w tych pozycjach czujemy się najswobodniej, bo mamy co zrobić z rękami. Obie pozycje są jak najbardziej wskazane i jeśli wpiszecie w Google hasło „sesje biznesowe”, to zobaczycie największych na świecie prezesów i dyrektorów właśnie w tych dwóch pozycjach.

fot. Kat Piwecka, BARBARA CHALIŃSKA – MOJE NOWE M  

Jeśli chodzi o ubranie to moja ulubiona wersja to biała koszula noszona „na luzaka”, czyli z rozpiętym kołnierzykiem i podwiniętymi mankietami. Biała koszula każdemu doda świeżości, a taki styl jej noszenia dodaje też luzu. Zawsze się upieram, żeby przynajmniej jedna seria zdjęć była właśnie w takiej stylizacji. Poza tym dopasowuję się do klientów, bo każda branża rządzi się swoim własnym dress codem. Czyste i wyprasowane ubrania to oczywista sprawa. Dodatkowo ważne jest to, żeby klient czuł się w swoich ubraniach swobodnie, a nie żeby specjalnie przebierał się za kogoś innego – to wszystko zawsze widać na zdjęciach. Na podstawową sesje biznesową (5 ujęć w studio) każę klientom przynieść 2-3 stylizacje na przebranie. Niezdecydowanym pozwalam spakować całą walizkę i wtedy w studio pomagam wybrać, co najlepiej wygląda w obiektywie. Jest też możliwość skorzystania z usług zaprzyjaźnionej z moim studiem wizażystki przed sesją. Zawsze doradzam, żeby jednak zafundować sobie profesjonalny makijaż biznesowy, bo te zdjęcia przez wiele lat będziemy używać w bardzo ważnych dla nas sytuacjach.

fot. Kat Piwecka, POZNAŃ NIERUCHOMOŚCI  

Klienci albo oczekują ode mnie pomysłu na ujęcia biznesowe albo przychodzą z własnymi pomysłami. W standardowej sesji biznesowej działamy według mojego planu sesji i przygotowanego przeze mnie planu kadrów, czyli w 2-3 stylizacjach wykonujemy 2-3 pozy z każdego profilu i całość powtarzamy na białym i ciemnym tle. Kilka lat temu popularne były sesje z gadżetami biznesowymi, na przykład zdjęcie klienta rozmawiającego przez komórkę (które klienci wstawiali sobie do działu „kontakt” na stronach internetowych), zdjęcia z ulubionym kubkiem z kawą (bo przecież każdy w pracy pije kawę), zdjęcia z kalendarzem, laptopem, branżowymi czasopismami lub książkami, eleganckim piórem, firmowymi teczkami albo zdjęcie z komórką przy uchu i otwartym laptopem jednocześnie (taki jestem zapracowany). Ja bardzo lubię też robić zdjęcia biznesowe z tzw. „jajem”. Dla jednego z klientów zrealizowaliśmy wspólny pomysł, w którym dyrektorzy działów ogrywali charakterystyczne dla swojego działu sceny, na przykład szefowa Działu Kadr trzymała pod pachą wielki segregator z napisem „Zwolnienia”, a szef Działu Windykacji zaciskał pięści i groził wszystkim dłużnikom.

Zapraszam na sesje biznesowe, a wcześniej do kontaktu – z przyjemnością odpowiem na wszelkie pytania dotyczące Twojej sesji biznesowej: WWW.KATPIWECKA.COM.

KAT PIWECKA – Fotografka gwiazd i dziennikarka podróżnicza. Od 2009 roku prowadzi Studio Katarzyna Piwecka Fotografia w Poznaniu. Na co dzień zajmuje się fotografią reklamową i biznesową. Specjalizuje się w portrecie i kobiecej fotografii sensualnej. Jej charakterystyczny styl fotografii – proste i minimalistyczne czarnobiałe, bliskie kadry ukazujące emocje i relacje zdobyły wielkie uznanie wśród gwiazd. Z okazji 10-lecia twórczości wydała ekskluzywny album z portretami gwiazd i inspirujących osobistości Portraits 2020. Jako dziennikarz podróżniczy współpracowała z wieloma polskimi redakcjami – Onet.pl, Business Insider Polska, Imperium Kobiet, „Law Business Quality”, Oh!me, a od stycznia 2021 roku pisze dla portugalskiego Sapo.pt. Wiele lat temu znalazła swój drugi dom w Portugalii, co zaowocowało wydaniem albumu fotograficznego In Love with Portugal, który jest sprzedawany na całym świecie. Jako ekspert w dziedzinie fotografii, wspiera młodych fotografów na autorskich warsztatach fotograficznych oraz indywidualnych konsultacjach. Organizuje także międzynarodowe warsztaty fotograficzne w Portugalii. Jest autorką pierwszego na rynku polskim podręcznika marketingu dla fotografów Od fotografki rodzinnej do fotografki gwiazd – sekret mojego sukcesu. Prywatnie szczęśliwa żona i mama dwójki nastolatków, dwóch kotów i jednego pieska. Wegetarianka uzależniona od codziennej praktyki jogi i medytacji. Absolutna pasjonatka życia i pracy.

 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *