Zostań członkiem

Otrzymuj najlepsze oferty i aktualizacje dotyczące Magazynu LBQ.

― Reklama ―

spot_img

Nowy gracz na rynku inwestycji nieruchomości. Do Polski wchodzi platforma Nordstreet

Nordstreet, europejska platforma crowdlendingowa, rozszerza działalność o Polskę. Jak pokazują dane, coraz więcej Polaków poszukuje prostych sposobów na pasywny dochód i zarabianie na rynku...
Strona głównaWywiadyKiedy marka staje się manifestem. Rozmowa z Pauliną Marwińską, jedną z najbardziej...

Kiedy marka staje się manifestem. Rozmowa z Pauliną Marwińską, jedną z najbardziej dynamicznych kobiet polskiego PR-u

Spotykam się z kobietą, której CV czyta się jak mapę konsekwentnie realizowanych marzeń. Właścicielka agencji Paulina Marwińska – Press. Events. Design., była członkini Europejskiego Klubu Kobiet Biznesu, laureatka wielu branżowych nagród, a przede wszystkim osoba, która od ponad dekady redefiniuje to, czym jest komunikacja i storytelling w biznesie.

Zacznijmy od początku. Co sprawiło, że PR stał się Twoją drogą życiową, a nie tylko zawodem?

To zawsze było dla mnie coś więcej niż praca. PR to rozmowa ze światem – odpowiedzialna, wyczulona, świadoma. Od początku fascynowało mnie nie tylko to, jak historie są opowiadane, lecz także to, po co się je opowiada. Z czasem zrozumiałam, że dobra komunikacja potrafi zmienić wszystko: wizerunek marki, jej postrzeganie, szanse rozwoju, a czasami nawet… czyjeś życie.

A ja zawsze chciałam mieć wpływ. Nie dominować, lecz tworzyć. Projektować przestrzenie do dialogu, budować mosty, wzmacniać ludzi i marki, które mają coś do powiedzenia.

W Twoim dorobku znajduje się imponująca liczba zrealizowanych projektów: ponad 600 wydarzeń, około 500 wywiadów, współpraca z markami premium oraz firmami z branż, które – delikatnie mówiąc – nie należą do najprostszych komunikacyjnie. Co Cię w tym napędza?

Lubię wyzwania, ponieważ to one pokazują, kim jesteśmy naprawdę. Branże trudne komunikacyjnie mają w sobie ogromny potencjał – trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać ludzkiej historii.

Wizerunek można ocieplić, ale autentyczności nie da się podrobić. To jest sedno mojej pracy: odnaleźć DNA marki i przełożyć je na język, który porusza ludzi.

Kiedy realizuję event, prowadzę wywiad czy tworzę strategię PR, mam poczucie, że opowiadam świat inaczej. Precyzyjniej. Głębiej. Z większą uważnością.

W 2019 roku zostałaś najmłodszą laureatką rankingu TOP 100 Kobiet Biznesu „Pulsu Biznesu”. Później przyszła seria kolejnych nagród: „Osobowość Roku”, statuetki „Lidera w kreowaniu wizerunku firm”, „Globalne działania Marketing & PR”, „Kobieta Sukcesu 2023”, „Marka Osobista Roku 2023”, „Diament Aktywności 2024”. Jakie znaczenie mają dla Ciebie te wyróżnienia?

Podziwiam każdego, kto potrafi docenić własną pracę. Ja uczyłam się tego latami. Przez długi czas byłam przekonana, że najważniejsze jest po prostu robić swoje, a nagrody stanowią jedynie efekt uboczny. Dziś widzę to inaczej. Wyróżnienia dają głos. A ja ten głos wykorzystuję, aby inspirować – szczególnie kobiety, które dopiero zaczynają swoją drogę w biznesie. Pokazuję, że determinacja nie jest agresją. Że delikatność nie wyklucza siły. Że kompetencje nie potrzebują krzyku, aby zostały zauważone.

Twoja agencja jest obecnie w trakcie rebrandingu. Z „Maarwin” przechodzi w „Paulina Marwińska – Press. Events. Design.”. To duża, symboliczna zmiana. Co ona oznacza?

Oznacza odwagę, by wyjść z cienia własnej marki. Maarwin był projektem, który powstał w momencie, gdy miałam ogromne ambicje, lecz znacznie mniej pewności siebie. Dziś biorę pełną odpowiedzialność za to, co stworzyłam, i podpisuję to własnym nazwiskiem. To nie jest rebranding wizualny. To rebranding mentalny. Chcę, aby klienci czuli, że współpracują nie z bezosobową agencją, lecz z człowiekiem, który realnie myśli o ich firmie, monitoruje jej wizerunek, czuwa nad każdym komunikatem, przewiduje kryzysy i potrafi przekuć słabości w siłę.

Press – ponieważ kocham pisać i tworzę historie, które budują marki.

Events – ponieważ eventy są moim żywiołem i językiem emocji.

Design – ponieważ komunikacja zaczyna się od estetyki, a kończy na strategii.

W branży często mówi się o Tobie: „kobieta, która czuje trendy, zanim staną się trendami”. Jak to robisz?

Nieustannie obserwuję ludzi. Klienci sądzą, że kupują usługi PR, a w rzeczywistości kupują uważność. Media się zmieniają. Kanały dystrybucji się zmieniają. Algorytmy się zmieniają. Ludzie natomiast zmieniają się najmniej.

Kiedy rozumiesz potrzeby, emocje i język odbiorcy, zawsze jesteś krok przed rynkiem. Dlatego potrafię kreować trendy – widzę je w ludzkich zachowaniach, zanim pojawią się w raportach.

Jesteś znana z łączenia kompetencji strategicznych z wyczuciem estetycznym. Jaką rolę odgrywa design w skutecznym PR?

Design jest pierwszym zdaniem każdej historii. Zanim przeczytasz komunikat, wejdziesz na stronę czy poznasz markę, najpierw odczuwasz jej estetykę. W komunikacji nie chodzi o to, aby było po prostu „ładnie”. Chodzi o spójność. A spójność buduje zaufanie. Zaufanie natomiast przekłada się na sprzedaż.

Prowadziłaś setki wywiadów. Pozwól więc na przewrotne pytanie: jaki byłby wywiad, którego jeszcze nikt Ci nie zadał?

„Czy potrafisz odpuścić?”. Ponieważ prawdziwy sukces mierzy się nie tylko liczbą projektów, lecz także umiejętnością powiedzenia: „nie”, „teraz odpocznę”, „nie potrzebuję tego, aby czuć swoją wartość”. Tego uczę się najbardziej. I tego życzę wszystkim kobietom w biznesie.

Gdybyś mogła zostawić czytelnikom jedno zdanie – takie, które zapamiętają – jakie by to było?

Zawsze wybieraj odwagę zamiast wygody. Wygoda daje ulgę, a odwaga zmienia życie.

Rozmawiała: Ilona Adamska

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.