Magdalena Angelika Adamowska: Samodyscyplina i profesjonalizm we wszystkim co robisz

O tym, dlaczego filolog klasyczny zajął się budownictwem, a także o czym jest książka „Zbuduj ze mną swój dom” opowiada autorka Magdalena Angelika Adamowska. 

 

 

 

Skąd pomysł na powstanie książki „Zbuduj ze mną swój dom”?

Pomysł wyniknął z potrzeby jaką zaobserwowałam w mediach społecznościowych. Wiele osób wrzuca posty i prosi o porady. Często również widzę wpisy typu: nie wiem jak i od czego mam zacząć… Poza tym będąc tyle lat w branży sama chciałam uporządkować sobie w głowie: co jest po czym, zaczęłam rozpisywać działania na czynniki pierwsze i tak powstała książka.

Do kogo kierujesz swoją książkę? Kto powinien po nią sięgnąć?

Wszyscy Ci, którzy planują poszukiwanie działki, ci, którzy zamierzają zaprojektować i wybudować dom

O swojej książce mówisz: „Kompendium wiedzy dla początkującego inwestora”. Jakie przydatne informacje w niej znajdziemy?

Kompendium, ponieważ zawiera niezbędną wiedzę dla początkującego inwestora. Czyli krok po kroku, co powinien wykonać żeby; przeanalizować swoje potrzeby metrażowe, jak znaleźć odpowiednią działkę, na co zwrócić uwagę podczas wyboru architekta, podczas określania swoich funkcjonalności, podczas doboru rozwiązań technologicznych, wyboru wykonawców, kierownika budowy, hurtowni czy dostawcy mediów.

Jak to się stało, że filolog klasyczny zajął się budownictwem?

Skończyłam tez budownictwo energooszczędne i handel emisjami na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, ale tak moje podstawowe wykształcenie jest zupełnie inne od tego, czym teraz się zajmuję.

Przypadek, może. Mój Tato jest budowlańcem przemysłowym z tradycjami, a brat inżynierem budownictwa oraz Kierownikiem Budowy. Więc tradycje są. W pewnym momencie życia poznałam osobę, która wprowadziła mnie w branżę i zostałam.

Jesteś kobietą niezwykle aktywną. Prowadzisz życie w biegu. Jak udaje Ci się łączyć pracę zawodową z życiem prywatnym?

Sama nie wiem. Zawsze tak było, odkąd pamiętam. Nigdy nie potrafiłam się nudzić. Zawsze znajdowałam sobie zajęcie. Czas pracy trwa czasami cały dzień. Nie przeszkadza mi to wcale. Moje dzieci już duże. Przez fakt, że wiecznie byłam w pracy mam bardzo samodzielne dzieci. Świetnie sobie radzą na każdej płaszczyźnie życia. Nigdy też nie narzekały. Mój poprzedni mąż pracoholik, więc nie miał pretensji. A obecny uczy się przy mnie pracy od podstaw.

Do 2015 roku byłaś zajęta jeździectwem, które definitywnie porzuciłaś dla budownictwa. Nie żal Ci tego? Nie myślałaś o powrocie?

Myślałam nie raz, nie dwa. Strasznie przeżyłam to rozstanie. Jeździectwo to bardzo kosztowny i wymagający sport czasowo. Przez pewien czas byłam sama z dziećmi i nie dałam rady wszystkiego pogodzić. Potem chciałam wrócić i odkupić swojego konia, ale osoba, mimo wpłaconej zaliczki odsprzedała go komu innemu. I wtedy zrozumiałam, że to jakiś znak, że jednak nie powinnam powracać do jeździectwa.

Co dawało Ci obcowanie z końmi? Czego uczy jeździectwo? Zawsze mnie to ciekawiło…

Samodyscyplina i profesjonalizm we wszystkim co robisz. Moja trenerka powtarzała mi, że na treningach zawsze mam jeździć tak, jakbym występowała na igrzyskach olimpijskich. I nie ważne, że dziś mi się nie chce albo idzie ciężej aniżeli innym razem. Dlatego zawsze byłam gotowa, elegancko ubrana – bo to elegancki sport (w białej koszuli) i starałam się dać z siebie wszystko. Niektórzy się z tego śmiali.

Obcowanie z końmi jest cudowne. Nie ma zarazem drugiego tak wspaniałego zwierzęcia tak wrażliwego i dużego, a zarazem głupiego. Z koniem nawiązujesz więź, jesteście partnerami, taką parą. Podczas jazdy jest sprawdzian tego jak dobrze się dogadujesz z koniem oraz czy on dobrze reaguje na Twoje sygnały.

Warto pomagać? Pytam, bo wiem, że działasz aktywnie na rzecz Fundacji „Złotówka od Serca”…

Tak udzielałam się wiosną bardzo mocno, z czego bardzo się cieszę. Obecnie regionalnie w Gdyni odwiedzam dom dziecka i pomagam dzieciom.

Jakimi wartościami kierujesz się w biznesie?

Pasja, profesjonalizm, dociekliwość, słowność.

Plany na najbliższe 10 lat?

Może studia architektura. Bo jeszcze mi się chce i dom w Toskanii lub w miejscu, w którym się zakocham.

Gdzie można nabyć książkę?

www.zbudujzemnaswojdom.pl

Rozmawiała: Ilona Adamska

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *