Macierzyństwo zmieniło jej spojrzenie na media, relacje i odpowiedzialność dorosłych wobec najmłodszych. Maja Frykowska – osobowość medialna i współtwórczyni projektu Dawno Temu App – opowiada o znaczeniu głosu bliskiej osoby w budowaniu poczucia bezpieczeństwa u dziecka, potrzebie tworzenia bezpiecznych, wolnych od reklam przestrzeni cyfrowych oraz roli klasycznych opowieści w świecie pełnym bodźców. To rozmowa o świadomych wyborach, ochronie własnych granic i nowym etapie zawodowym opartym na wartościach, relacjach i autentyczności.
Co sprawiło, że jako osobowość medialna zaangażowałaś się w rozwój aplikacji Dawno Temu App?
Przez lata pracowałam w mediach, widziałam ich siłę, ale też ogromny wpływ – nie zawsze dobry – na dzieci i relacje rodzinne. Momentem przełomowym było dla mnie macierzyństwo. Zrozumiałam wtedy, jak bardzo dziecko potrzebuje prawdziwej obecności, a nie kolejnego bodźca. Projekt Dawno Temu App poruszył mnie, bo dotyka tego, co najważniejsze: relacji, głosu, emocjonalnej więzi. To nie jest aplikacja, która zastępuje rodzica – ona go wzmacnia. Dlatego zdecydowałam się zostać współtwórczynią, a nie tylko ambasadorką.
Jak postrzegasz znaczenie głosu bliskiej osoby w budowaniu poczucia bezpieczeństwa u dziecka?
Głos bliskiej osoby to dla dziecka kotwica bezpieczeństwa. To coś, co reguluje emocje, wycisza układ nerwowy, daje poczucie ciągłości – nawet wtedy, gdy fizycznie nas nie ma.
Współczesne rodzicielstwo często odbywa się „w biegu”, na odległość, w rozproszeniu. Takie narzędzia jak Dawno Temu App nie zastępują relacji, ale pozwalają ją utrzymać i pogłębiać, szczególnie wtedy, gdy życie stawia nas w trudnych okolicznościach.
Jak oceniasz wagę bezpiecznego, pozbawionego reklam środowiska dla najmłodszych?
To absolutna podstawa. Dzieci nie mają jeszcze mechanizmów obronnych wobec treści komercyjnych czy manipulacyjnych. Hermetyczne, czyste środowisko – bez reklam, bez algorytmów „łapiących uwagę” – to wyraz szacunku do dziecka i jego rozwoju. Jako mama i osoba świadoma wpływu mediów uważam, że to nie luksus, tylko odpowiedzialność dorosłych.
Dlaczego klasyczne opowieści są dziś tak ważne dla dzieci dorastających w świecie cyfrowym?
Bo klasyczne bajki uczą rzeczy fundamentalnych: dobra i zła, konsekwencji wyborów, odwagi, empatii. Dają strukturę i sens, którego często brakuje w świecie szybkich bodźców.
Dzieci są dziś przebodźcowane, a opowieść – szczególnie czytana lub nagrana przez bliską osobę – działa jak bezpieczna przestrzeń do wyciszenia i integracji emocji.

Jak wyobrażasz sobie przyszłość aplikacji i jej rolę w codziennych rytuałach rodzinnych?
Widzę Dawno Temu App jako nowoczesny odpowiednik wieczornego rytuału – nagrywania bajek, wspólnych historii, głosów różnych członków rodziny. Wyobrażam sobie domy, w których mama, tata, babcia czy dziadek zostawiają dziecku swój głos – na dobranoc, na trudny moment, na rozłąkę. To aplikacja, która realnie wpisuje się w codzienność i wzmacnia więzi międzypokoleniowe.
Czy Dawno Temu App symbolizuje dla Ciebie nowy etap w życiu zawodowym i prywatnym?
Tak. To bardzo świadomy wybór. Jestem dziś w miejscu, w którym chcę tworzyć projekty z sensem, oparte na prawdzie, relacjach i realnej wartości.
Dawno Temu App jest spójne z tym, kim jestem jako kobieta, mama i osoba publiczna – to połączenie doświadczenia medialnego z odpowiedzialnością i dojrzałością.
Jak radzisz sobie z hejtem i ochroną własnej przestrzeni psychicznej?
Z wiekiem nauczyłam się oddzielać konstruktywną opinię od przemocy słownej. Hejt bardzo często nie mówi nic o mnie, a dużo o emocjach osoby, która go wypowiada. Chronię swoją przestrzeń psychiczną przez granice, selekcję treści i świadome wybory. Dziś wiem, że nie muszę tłumaczyć się z życia w prawdzie.
Co pomaga Ci budować pewność siebie i wewnętrzny spokój w świecie show-biznesu?
Codzienna praca nad sobą, uczciwość wobec własnych emocji i życie w zgodzie z wartościami.
Pewność siebie nie wynika dziś u mnie z aprobaty zewnętrznej, tylko z wewnętrznej spójności. Nawet jeśli opinia publiczna bywa niesprawiedliwa – wiem, kim jestem i po co idę dalej.
Rozmawiała: Ilona Adamska


