Zostań członkiem

Otrzymuj najlepsze oferty i aktualizacje dotyczące Magazynu LBQ.

― Reklama ―

spot_img
Strona głównaWywiadyMałgorzata Wasilewska-Mańkowska: Przyszłością kosmetologii estetycznej są biotechnologie oraz holistyczne podejście do terapii

Małgorzata Wasilewska-Mańkowska: Przyszłością kosmetologii estetycznej są biotechnologie oraz holistyczne podejście do terapii

O nowoczesnej terapii blizn, pracy nad skórą oraz poczuciem wartości, a także o łączeniu zaawansowanych technik w procesie poprawy wyglądu i odzyskiwania pewności siebie i komfortu opowiada Małgorzata Wasilewska-Mańkowska, właścicielka Salonu Kosmety­ki Estetycznej Mantra.

 

Małgorzato, pracujesz w branży ko­smetologii estetycznej od ponad dwóch dekad. Jak w tym czasie zmie­niło się podejście do terapii blizn oraz oczekiwania pacjentów?

Kiedy zaczynałam, blizny często trak­towano jako coś, z czym „trzeba na­uczyć się żyć”. Dostępne metody były ograniczone. Dziś mamy zupełnie inną rzeczywistość. Obecnie terapie blizn opierają się na głębokim zrozumieniu procesów gojenia, biologii skóry oraz świadomym wykorzystaniu kontrolowa­nego stanu zapalnego. Łączymy różne techniki, takie jak ScarInk, laserotera­pia, biomikroigły, terapie kolagenowe czy czynniki wzrostu, tworząc indywi­dualne protokoły, które dają spekta­kularne rezultaty. Kluczowa stała się personalizacja – każda blizna to inna historia, inny rodzaj uszkodzenia i inna reakcja skóry. Zmieniły się też oczekiwa­nia pacjentów. Coraz częściej zgłaszają się osoby, które chcą poprawić nie tylko wygląd blizny, ale też odzyskać komfort, pewność siebie i poczucie kontroli nad swoim ciałem. Dla mnie ta ewolucja jest niezwykle inspirująca – pokazuje, jak ogromną moc mają nowoczesne terapie i jak wiele możemy zrobić, łącząc wie­dzę, doświadczenie i empatię.

Specjalizujesz się w terapiach łączo­nych. Które połączenia metod uwa­żasz obecnie za najbardziej skuteczne i w jakich wskazaniach przynoszą one najpełniejsze efekty?

Terapie łączone to dziś fundament sku­tecznej pracy z tkanką – szczególnie w tak wymagającym obszarze jak bli­zny. Każda skóra reaguje inaczej, dlate­go opieram się tylko na synergii metod, które wzajemnie się uzupełniają. To właśnie ta synergia daje najpełniejsze, najbardziej przewidywalne efekty.

W pracy wykorzystujesz zaawansowane technologie – od mikropunktury i Sca­rInk, przez laser tulowy, po biotechnolo­gie oparte na czynnikach wzrostu. Które z tych rozwiązań uważasz za najbardziej przełomowe i dlaczego?

Każda z technologii, z którymi pracu­ję, wnosi coś wyjątkowego do procesu leczenia blizn i poprawy jakości skóry. Mikropunktura to dla mnie kamień mi­lowy w terapii blizn. To metody, które dają ogromną precyzję – pozwalają pracować na najgłębszych struktu­rach, uwalniać zrosty, torować drogę do odbudowy i modelować skórę od środka, bez agresji i niepotrzebnych uszkodzeń. Właśnie dzięki nim możemy realnie zmieniać architekturę blizny.

Natomiast prawdziwym przełomem w moim odczuciu są biotechnologie oparte na czynnikach wzrostu, takie jak Gen Factor. One nie tylko wspierają procesy gojenia, ale realnie wpływają na komunikację komórkową, przywra­cając skórze zdolność do regeneracji. To jest już wyższy poziom terapii – nie leczenie skutków, ale stymulowanie na­turalnych mechanizmów naprawczych.

Od lat prowadzisz szkolenia i jesteś certyfikowanym trenerem marki Re­medium. Jakie kompetencje, postawy lub sposób myślenia są Twoim zdaniem kluczowe dla specjalistów, którzy chcą wejść na wyższy poziom pracy z blizna­mi i estetyką zabiegową?

Praca z bliznami to dziś nie tylko kwe­stia umiejętności technicznych. To przede wszystkim sposób myślenia, odpowiedzialność i umiejętność czyta­nia skóry. Jako trener widzę wyraźnie, że specjaliści, którzy osiągają najwyż­szy poziom, mają kilka wspólnych cech.

Po pierwsze – pokora wobec biologii. Skóra rządzi się swoimi prawami, a blizna jest konsekwencją konkretnego procesu gojenia. Kto chce pracować skutecznie, musi zrozumieć fizjologię, stan zapalny, angiogenezę, przebudowę kolagenu. Bez tego żadne narzędzie nie będzie w pełni wykorzystane. Po drugie – myślenie przy­czynowe. Nie działają schematami, tylko analizują, skąd się wzięła dana blizna, jak się zachowuje, jakie są jej ograniczenia, co skóra „mówi”. Dopiero wtedy dobierają techniki i tworzą terapię szytą na miarę. Po trzecie – umiejętność łączenia metod. Specjalista, który nie boi się łączyć tera­pii, zawsze osiąga pełniejsze efekty. Po czwarte – odpowiedzialność i etyka. To kluczowe. Tu nie ma miejsca na obietnice bez pokrycia, agresywne działania czy ignorowanie przeciwwskazań. Bezpie­czeństwo pacjenta to absolutny funda­ment. I po piąte – ciągła edukacja. Zawsze powtarzam kursantom: jeśli chcesz być dobry, nie możesz zatrzymać się na jed­nym szkoleniu. Musisz stale poszerzać wiedzę, doświadczać, obserwować i za­dawać pytania.

Twoje Centrum Szkoleniowe Mantra stało się ważnym miejscem wymiany wiedzy. Jakie tendencje, wyzwania lub kierunki rozwoju najczęściej przewijają się w rozmowach ekspertów?

Obserwuję ogromne zainteresowanie terapiami łączonymi i pracą z przy­czynami, a nie skutkami. Eksperci coraz częściej podkreślają, że era po­jedynczych zabiegów „na wszystko” już się skończyła. Teraz kluczowe jest holistyczne spojrzenie – rozumienie biologii, procesów zapalnych, jakości tkanek i pracy na wielu poziomach jednocześnie.

Poza tym rośnie świadomość dotycząca bezpieczeństwa. W rozmowach pojawia się wyraźna potrzeba standaryzacji, rzetelnej diagnostyki i odpowiedzial­nego podejścia. Eksperci mówią jed­nym głosem: nie ma skuteczności bez bezpieczeństwa. W Mantrze bardzo mocno stawiamy na tę edukację.

Z kolei przyszłością branży są biotech­nologie. Czynniki wzrostu, inteligentne preparaty, stymulatory tkankowe no­wej generacji – to temat, który przewija się w niemal każdej rozmowie.

Jesteś znana z promowania etyki pracy i odpowiedzialnego podejścia do pacjenta. Jakie zasady uważasz za fundamentalne w pracy terapeuty blizn?

Etyka w pracy terapeuty blizn nie jest dodatkiem, lecz fundamentem. To od niej zaczyna się skuteczna, bezpieczna i odpowiedzialna terapia. Przez lata wypracowałam kilka za­sad, których trzymam się bez wzglę­du na okoliczności i które uważam za absolutnie kluczowe dla każdego specjalisty:

Pacjent przede wszystkim – nie efekt. Efekt jest ważny, ale nigdy nie może przesłonić zdrowia i bezpieczeństwa. Jeśli widzę przeciwwskazania, jeśli te­rapia niesie ryzyko, mówię „stop”.

Trzeba zrozumieć biologię, zanim zacznie się działać. Blizna to nie „problem es­tetyczny”, tylko wynik procesu gojenia i często urazu, emocji, traumy. Terapeuta musi rozumieć stan zapalny, fazy gojenia, unaczynienie, strukturę tkanki.

Nie składam obietnic bez pokrycia. Nie obiecuję magicznych efektów ani „likwidacji blizny w trzech zabiegach”. Każda blizna reaguje inaczej. Pacjent zasługuje na szczerość, realną pro­gnozę i transparentne przedstawienie możliwości.

Zawsze wybieram indywidualne po­dejście. Nie ma dwóch takich samych blizn. Schematy mogą być punktem wyjścia, ale prawdziwa terapia zaczyna się dopiero wtedy, gdy patrzymy na pacjenta holistycznie.

Delikatność i szacunek do tkanek. Pra­cujemy na tkance, która często jest osłabiona, unaczyniona inaczej, tkan­ce bolesnej lub związanej z emocjami. Agresja nie ma tu miejsca.

Dbałość o dokumentację i transparent­ność. Zanim zacznę terapię, zawsze ro­bię dokumentację, omawiam możliwe reakcje, czas gojenia i plan działania. Pacjent musi wiedzieć, co dokładnie będzie się działo i dlaczego.

Ciągła edukacja. Etyczny terapeuta to ten, który stale aktualizuje wiedzę. Bli­zny to dziedzina, która rozwija się bły­skawicznie – nie można opierać się na tym, czego nauczyliśmy się 10 lat temu.

W jaki sposób dbasz o równowagę mię­dzy życiem prywatnym a zawodowym?

To była dla mnie długa lekcja. Kiedyś praca była na pierwszym miejscu – dziś wiem, że równowaga jest warunkiem ja­kości. Stawiam granice, planuję odpoczy­nek tak samo uważnie, jak pracę. Uczę się zatrzymywać, oddychać, być tu i teraz. Ogromnym wsparciem są moi synowie. To oni przypominają mi, że codzienność składa się z drobnych momentów, któ­rych nie można przespać.

Rozmawiała: Ilona Adamska

fot. Łukasz Marciniak

 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.