Najlepszy model współpracy. Jak startup opiekuje się klientami?


Jak przebiega proces wdrożenia sklepu do aplikacji? Ile czasu to zajmuje? Jak zachęcić pracowników do promowania jej wśród klientów? Na te i inne pytania odpowiada Maciej Tygielski, CEO MyShop.mobi.

 

Aplikacje zakupowe to odpowiedź na stale rosnący trend smart shoppingu wśród wszystkich grup wiekowych. Jednak czy każdy przedsiębiorca może skorzystać z aplikacji, jaką jest MyShop?

– Zdecydowanie tak. MyShop agreguje zarówno sieciowe sklepy, jak i pojedyncze punkty handlowo-usługowe. Pomaga przedsiębiorcom dotrzeć do ich klientów za pomocą narzędzia, które każdy z nas ma dziś w kieszeni, czyli smartfona. Aplikacja daje możliwość dostarczenia klientom informacji o promocjach i rabatach na różnych poziomach zaawansowania, dlatego każda firma może z niej skorzystać. Firmom, które zdecydowały się z nami współpracować podpowiadamy jak najszybciej dotrzeć do konsumentów, ale też jak sprawić, by stali się lojalnymi klientami ich sklepów, punktów usługowych i gastronomicznych. Co więcej, aplikacja to także ciekawe rozwiązanie dla różnego rodzaju stowarzyszeń, a nawet urzędów – za jej pomocą można informować o wydarzeniach dodając do zaproszeń np. zniżkowe kody spalane, umożliwiające zakup tańszego biletu wstępu czy dające promocje na barze. Możliwości jest wiele, trzeba tylko chcieć i być otwartym na nowe rozwiązania.

Jaka jest rola sklepu w procesie wprowadzania go do aplikacji?

– Od naszych klientów potrzebujemy listy sklepów, które mają się w niej znaleźć, logotypu bądź fotografii, która ma ilustrować sklepy w aplikacji. Po podpisaniu umowy wszystkie dane wprowadzane są przez nas do systemu. Kolejnym elementem są materiały POS, czyli m.in. naklejki, plakaty, ulotki. Właściciel sklepu czy sieci określa zapotrzebowanie na materiały reklamowe, które mają zachęcać klientów do korzystania z aplikacji. Zamówione materiały wysyłamy do klienta, który zajmuje się dystrybucją w swojej sieci. W miarę zapotrzebowania organizujemy także szkolenia dla menedżerów i kierowników sklepów. Dzięki temu są oni dobrze przygotowani do informowania klientów o możliwości korzystania z aplikacji i benefitów z tego płynących. Przygotowujemy materiały szkoleniowe, pokazujemy wszystkie funkcje i odpowiadamy na pytania – rolą sklepu jest skompletowanie zespołu, który w takim szkoleniu powinien uczestniczyć. Jeśli sklep jest zainteresowany bardziej zaawansowanymi funkcjami, jak np. spalane kody czy możliwość zbierania wirtualnych pieczątek, musi dostarczyć nam API systemu kasowego, do którego nasi developerzy podpinają nasz system. Jak widać, sklep jest zaangażowany w proces wprowadzania aplikacji w stopniu minimalnym, a korzyści mu oferowanych jest wiele.

Jakie są koszty wdrożenia aplikacji?

– Zerowe. Nasi klienci nie płacą za przystąpienie do MyShop. Szkolenia, materiały szkoleniowe, materiały POS, wprowadzenie punktów do aplikacji, a nawet spięcie z systemem kasowym i zaprogramowanie spalanych kodów – to wszystko znajduje się po naszej stronie i nie wiąże z żadnymi dodatkowymi kosztami. Jedyną opłatą jaką ponosi sklep jest miesięczny abonament w wysokości 79 złotych za jeden punkt.

Umowa podpisana, salony wprowadzone do aplikacji, pracownicy przeszkoleni, a plakaty wiszą w witrynach sklepów. Co dzieje się potem?

– Nasi klienci mają przypisanych project managerów, których zadaniem jest pomaganie im w osiąganiu jak najlepszych wyników. W początkowej fazie jesteśmy w stałym kliencie z osobą zarządzającą projektem po stronie klienta, ale także kierownikami sklepów. Podpowiadamy najlepsze rozwiązania, wprowadzamy nowe gazetki promocyjne oraz informacje o rabatach i uczymy jak korzystać z poszczególnych funkcji. Generujemy kody jednorazowe, a następnie implementujemy je do aplikacji. Czasem przeprowadzamy dodatkowe szkolenia, jeśli np. do aplikacji włączane są nowe sklepy. Nie zapominamy także o działaniach marketingowych. Wysyłamy newsletter, mamy własnego bloga, współpracujemy z Polską Izbą Handlu, prowadzimy działania w mediach społecznościowych. To kanały służące promocji nie tylko MyShop, ale także naszych klientów. Informujemy o ich przystąpieniu do aplikacji, ciekawych promocjach i niestandardowych akcjach. W ramach miesięcznego abonamentu dajemy więc kompleksową obsługę.

Z jakimi wyzwaniami musicie się mierzyć?

– Poza kwestiami związanymi z technologią, testami, itp., bardzo ważnym elementem jest czynnik ludzki. Aby zapewnić naszym klientom jak największe korzyści z przystąpienia do MyShop podejmujemy szereg działań. Przykładamy dużą wagę do szkoleń i materiałów, by pracownicy sklepów mieli jak największą wiedzę na temat aplikacji i potrafili zachęcić klientów do korzystania z niej. Doradzamy i promujemy. Sieciom pomagamy w angażowaniu pracowników poszczególnych sklepów do zachęcania klientów by instalowali MyShop. Na przykład za pomocą konkursu. We współpracy z siecią salonów obuwniczych CCC zorganizowaliśmy konkurs, w którym mieliśmy wyłonić salony z największą liczbą pobrań aplikacji w określonym czasie. Wygrał salon z Lublina, którego kierowniczka przeanalizowała zachowania klientów salonu, wprowadziła odpowiednią strategię i zachęciła swoich pracowników do aktywnego promowania aplikacji. Wygrani otrzymali nie tylko wyróżnienie i nagrodę pieniężną, ale to, co jest sednem funkcjonowania naszej aplikacji – klientów, którzy chętniej zaczęli wracać do salonu, który zaproponował im na dobry początek rabat, a następnie łatwo dostępną informację na temat promocji i nowości.

 

Kinga Krasińska

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *