Zostań członkiem

Otrzymuj najlepsze oferty i aktualizacje dotyczące Magazynu LBQ.

― Reklama ―

spot_img
Strona głównaRozmaitościPaulina Aleksandra Hernandez: Psycholog przyszłości nie musi konkurować z AI

Paulina Aleksandra Hernandez: Psycholog przyszłości nie musi konkurować z AI

Sztuczna inteligencja nie czeka, aż branża psychologiczna zdecyduje, czy jest na nią gotowa. Według danych sondażowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy już co trzeci Polak korzystał ze wsparcia AI w sprawach związanych ze zdrowiem psychicznym lub samopoczuciem emocjonalnym. Osoby szukające pomocy rozmawiają z chatbotami o lęku, relacjach, objawach i kryzysach. Pytają AI, co może oznaczać ich problem, do jakiego specjalisty powinny się zgłosić i jak przygotować się do pierwszej konsultacji.

Zmiana już się rozpoczęła, ale psycholog przyszłości nie musi z nią walczyć. Powinien jednak wiedzieć, jakie niesie zagrożenia i jak wykorzystać jej możliwości, zanim zrobią to za niego inni.

Zagrożenie: chatbot nie zastąpi psychologa, ale może sprawić, że psycholog stanie się niewidoczny

Największym zagrożeniem nie musi być chatbot, który zastąpi psychologa. Znacznie bardziej realne jest to, że dobry specjalista zostanie pominięty.

Psychologów, gabinetów i platform przybywa. Jednocześnie wiele profili wygląda niemal identycznie. Specjaliści „towarzyszą w zmianie”, „tworzą bezpieczną przestrzeń” i „pomagają odzyskać równowagę”.

To ważne deklaracje, ale nie pokazują jasno, z jakimi problemami dana osoba pracuje, jakie ma doświadczenie i czym różni się od innych.

W świecie wyszukiwania wspieranego przez AI brak konkretów może oznaczać brak widoczności. System nie domyśli się kompetencji psychologa. Musi znaleźć jasno opisane specjalizacje, kwalifikacje, grupy pacjentów, sposób pracy oraz treści potwierdzające wiedzę.

Zagrożenie: pacjent przyjdzie z gotową diagnozą od chatbota

Pacjent coraz częściej rozpoczyna proces rozumienia swojego problemu bez udziału psychologa.

Może przyjść na konsultację z gotową autodiagnozą, interpretacją relacji albo przekonaniem zbudowanym podczas wielogodzinnych rozmów z AI. Może porównywać odpowiedzi specjalisty z odpowiedziami chatbota i oczekiwać natychmiastowych wyjaśnień.

Problem polega na tym, że model językowy może brzmieć pewnie również wtedy, gdy się myli. Może potwierdzić błędną interpretację, wzmacniać unikanie trudnej konfrontacji albo utwierdzać użytkownika w przekonaniu, które należałoby raczej zakwestionować.

Psycholog nie musi znać wszystkich narzędzi AI. Powinien jednak rozumieć ich ograniczenia, ryzyko halucynacji, zasady ochrony danych oraz wpływ chatbotów na sposób, w jaki pacjent opowiada o sobie.

Brak zainteresowania tym tematem nie powstrzyma pacjentów przed korzystaniem z AI. Może jedynie sprawić, że specjalista straci możliwość rozsądnego przeprowadzenia ich przez ten proces.

Zagrożenie: nowe standardy powstaną bez udziału psychologów

Sztuczna inteligencja będzie coraz częściej wykorzystywana do edukowania użytkowników, wstępnego porządkowania problemów i rekomendowania specjalistów.

Kto zdecyduje, gdzie kończy się informacja, a zaczyna pozorna terapia? Jak będą chronione dane? Na jakiej podstawie system poleci jednego psychologa, a pominie drugiego? Czy wyżej znajdzie się osoba najlepiej dopasowana, czy ta, która zapłaciła za większą widoczność?

Jeżeli środowisko psychologiczne nie włączy się w projektowanie takich rozwiązań, standardy ustalą firmy technologiczne, właściciele platform i działy marketingu. Psychologowie będą wtedy funkcjonować w systemach, których zasad nie współtworzyli i na które mają niewielki wpływ.

Szansa: AI może lepiej łączyć ludzi ze specjalistami

Tradycyjne wyszukiwarki pozwalają filtrować wyniki według miasta, ceny, formy spotkania i deklarowanego obszaru pomocy.

AI może pójść dalej.

Może analizować sposób, w jaki osoba opisuje swoją sytuację, jej oczekiwania wobec kontaktu, wcześniejsze doświadczenia oraz preferowany sposób komunikacji. Po stronie psychologa może uwzględniać specjalizację, doświadczenie, kwalifikacje i styl pracy. Dzięki temu osoba szukająca wsparcia może szybciej trafić do odpowiedniej formy pomocy i specjalisty dopasowanego do jej potrzeb.

Dla psychologa może to oznaczać mniej przypadkowych zgłoszeń i więcej kontaktów z osobami, których potrzeby rzeczywiście mieszczą się w jego obszarze kompetencji.

Szansa: alternatywa dla Instagrama, poleceń i kupowania pozycji w katalogach specjalistów

Dziś psycholog, który chce być widoczny, najczęściej ma do wyboru trzy drogi: regularne publikowanie w mediach społecznościowych, liczenie na polecenia albo płacenie za lepszą pozycję w dużych katalogach specjalistów.

Każda z nich ma swoje ograniczenia. Instagram nagradza częstotliwość, format i zdolność przyciągania uwagi, niekoniecznie wiedzę. Polecenia są przypadkowe i bardzo indywidualne. To, że ktoś dobrze współpracował z jednym psychologiem, nie oznacza, że ten sam specjalista będzie odpowiedni dla jego znajomej. Z kolei płatna ekspozycja sprawia, że wyżej pojawiają się nie zawsze ci najlepiej dopasowani, lecz ci, którzy mogą więcej zainwestować.

AI może stworzyć zupełnie inną ścieżkę dotarcia do pacjenta.

Ścieżkę opartą na tym, czym psycholog rzeczywiście się zajmuje, z kim pracuje, jakie ma doświadczenie i jak komunikuje swoją wiedzę. Dobrze opisany profil, jasno określona specjalizacja i publikacje eksperckie mogą stać się realnym źródłem widoczności, a nie tylko dekoracją strony internetowej.

To szansa szczególnie dla tych specjalistów, którzy nie chcą zostać influencerami, nie mają rozbudowanej sieci poleceń i nie zamierzają kupować sobie miejsca na górze listy. W nowym modelu mogą być odnajdywani dlatego, że odpowiadają na konkretną potrzebę, a nie dlatego, że są najgłośniejsi.

Szansa: psychologowie mogą współtworzyć bardziej odpowiedzialny rynek

AI rozwija się bardzo dynamicznie i coraz wyraźniej zmienia sposób, w jaki ludzie szukają pomocy i wybierają specjalistów. To oznacza, że zasady tego rynku właśnie się kształtują, a psychologowie mogą dziś wpływać na to, czy przyszłe systemy będą kierowały użytkownika do najlepiej dopasowanej osoby, czy po prostu do profilu z największym budżetem.

Nowe technologie nie uczynią tego rynku bardziej odpowiedzialnym automatycznie. Mogą jednak stworzyć narzędzia, dzięki którym większe znaczenie zyskają rzeczywiste kwalifikacje, specjalizacja i dopasowanie, natomiast mniejsze znaczenie przypadnie popularności oraz wykupionej pozycji.

Psychologowie, którzy już teraz opisują swoje kompetencje, publikują i włączają się w rozwój takich rozwiązań, nie tylko budują własną obecność. Pomagają ustalić, według jakich zasad osoby szukające wsparcia będą trafiały do specjalistów w kolejnych latach.

Szansa: AI może odbudować zaufanie do rynku pomocy psychologicznej

Paradoksalnie to właśnie branża psychologiczna, która dziś najbardziej obawia się wpływu technologii, może na tej zmianie najwięcej zyskać. AI może stać się pomostem między osobą szukającą wsparcia a właściwym specjalistą, ułatwiać pierwszy kontakt, poprawiać dopasowanie pomocy i zwiększać znaczenie realnych kompetencji.

Warunek jest jeden: psychologowie muszą aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu tego rynku. Tylko wtedy AI nie stanie się kolejnym narzędziem sprzedaży, lecz rozwiązaniem, które wzmacnia zaufanie, odpowiedzialność i rzeczywiście służy ludziom.

Paulina Aleksandra Hernandez, inż. – badaczka relacji człowieka ze sztuczną inteligencją oraz twórczyni projektów na styku psychologii i nowych technologii. Pomysłodawczyni projektu PsychoRadar AI – inteligentnej nawigacji po pomocy psychologicznej.

Jesteś psychologiem lub ekspertem? Dołącz do PsychoRadar AI i buduj etyczną markę w branży pomocy psychologicznej.

Więcej informacji: www.psychoradar.pl