W lutym aplikacja World App przeprowadziła jedno z największych globalnych badań ankietowych o Walentynkach, w którym wzięło udział 25 tys. osób. Choć blisko połowa respondentów opisało to święto jako „komercyjne i transakcyjne”, istnieje jedna nacja, która ocenia je wyraźnie lepiej: to Polacy!
Badanie przeprowadzone na różnych kontynentach – w USA, trzech krajach Ameryki Łacińskiej i czterech europejskich – pokazuje rosnącą nieufność do romantyzmu “na pokaz” oraz zwiększoną koncentrację na autentyczności drugiej osoby. To szczególnie ważne w kontekście randek i relacji, które coraz częściej zaczynają się w internecie, jak również rosnącego udziału botów, z którymi randkują prawdziwi ludzie.
Święto lubiane czy wymuszone? Polacy kochają Walentynki
Pozytywną opinię na temat Walentynek posiada prawie połowa badanych Polaków (45 proc.) – to najwyższy wynik spośród 8 badanych państw.
Precyzując, dla 29 proc. Polaków Walentynki to prawdziwe i autentyczne święto – w ocenie tej jesteśmy podobni do Brytyjczyków, najdalej nam z kolei do Włochów i Argentyńczyków. Ci ostatni uznają Walentynki przede wszystkim za święto komercyjne (48 proc. w porównaniu do 20 proc. Polaków). Z kolei Włosi częściej uważają, że jest ono wymuszone i na pokaz (38 proc., w porównaniu do 17 proc. Polaków).

– Wydaje się, że w Polsce, do której tego typu “zachodnie” święta zawitały stosunkowo późno, jest większe zapotrzebowanie na świętowanie. Wciąż chce nam się tego dnia pójść do kina, restauracji czy zamówić sushi na romantyczną kolację. Tymczasem w skali świata aż połowa respondentów uznała, że to święto jest albo zbyt komercyjne, albo wymuszone i na pokaz. W Polsce takie głosy też się przebijają, ale są znacząco rzadsze – zauważa Karol Chilimoniuk, odpowiedzialny za operacje projektu World w Europie Centralnej.
Polska narodem romantyków?
Zdecydowana większość (63 proc.) polskich badanych twierdzi, że miłość należy świętować przez cały rok, ale ponownie: odsetek deklarujący, że Walentynki to najlepszy dzień na okazywanie sobie uczuć, jest najwyższy spośród wszystkich przebadanych krajów.

Czy to oznacza, że jesteśmy narodem romantyków? Dla 1/3 badanych to relacje romantyczne są najbardziej satysfakcjonujące, ale niemal tyle samo osób uważa kontakty romantyczne i przyjacielskie za równie ważne.Co może dziwić – co czwarty respondent bardziej ceni sobie przyjaźń niż miłość.
Mamy problem z nawiązywaniem relacji
Nie wszystkie dane prezentują się jednak w różowych barwach. Nawiązywanie relacji międzyludzkich za łatwe uznaje jedynie 31 proc. Polaków przebadanych przez World. Dla 28 proc. trudniejsze jest randkowanie, a dla 21 proc. – poznawanie nowych znajomych. W tych aspektach bliżej nam do Latynosów niż do Europejczyków.

Te wyniki są zbieżne z badaniami Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, w których 68 proc. dorosłych Polaków ujawniło, że odczuwa samotność, a do izolacji społecznej przyznał się prawie co czwarty. Dane z roku na rok stają się coraz bardziej alarmujące. Jak wynika z raportu Nigdy więcej samotności, 29 proc. ankietowanych osób z pokolenia Z przyznaje, że ma kłopoty z nawiązywaniem nowych znajomości. Co czwarta przebadana osoba deklaruje, że w sieci, w celu „zabicia” samotności, spędza ponad pięć godzin dziennie.
Chcemy autentycznych relacji. Czy to możliwe w czasach AI?
6 na 10 Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, że pewność z kim wchodzą w interakcje staje się ważniejsza niż była w poprzednich latach.
Przykładem braku autentyczności mogą być popularne aplikacje randkowe, na których ok. 9 proc. par poznało swojego partnera. Fałszywe konta, kradzione lub poprawiane zdjęcia czy brak pewności co do tego, czy po drugiej stronie jest prawdziwy człowiek nie sprzyjają budowaniu zaufania i nawiązywaniu głębokich relacji.
– Rośnie liczba oszustw i manipulacji. Wykorzystywanie fałszywych profili do imitowania relacji, powszechnie znane jako „catfishing”, może skutkować znacznymi stratami nie tylko emocjonalnymi, ale nawet finansowymi – mówi Karol Chilimoniuk, odpowiedzialny za operacje w Europie Centralnej w ramach projektu World, sieci prawdziwych ludzi.
– Przyszłość randkowania online nie musi wcale oznaczać dominacji fałszywych kont. W zeszłym roku Tinder we współpracy z World wdrożył w Japonii pilotażowy program, którego celem jest ułatwienie nawiązywania kontaktów między osobami poszukującymi prawdziwych relacji. Po odpowiedniej weryfikacji, na profilu użytkownika zobaczyć można oznaczenie potwierdzające, że wchodzimy w interakcję z prawdziwym człowiekiem – zapowiada Chilimoniuk.
Jak deklarują badani, w tegorocznym okresie walentynkowym pewność co do autentyczności osób, z którymi wchodzimy w interakcje, będzie istotna nie tylko w kontekście randkowania (28 proc.), ale nawet bardziej nawiązywania przyjaźni (51 proc.)
Tymczasem to właśnie poczucie autentyczności w kontakcie z drugim człowiekiem sprawia, że w okresie walentynkowym sami jesteśmy bardziej otwarci i skłonni do “bycia sobą” (69 proc. wskazań odpowiedzi zdecydowanie tak i raczej tak).

W miarę jak sztuczna inteligencja staje się częścią codziennego życia cyfrowego, zaufanie i autentyczność stają się nowym językiem miłości.
Omawiane badanie ankietowe zostało przeprowadzone w dniach 5-9 lutego 2026 przez World na 25 tys. członkach sieci prawdziwych ludzi w 8 krajach: Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Polsce, Włoszech, Meksyku, Kolumbii i Argentynie. W Polsce grupa ankietowanych wyniosła 872 osób.


