lederboard

Polski rynek sztuki wciąż notuje duże wzrosty

Kiedy w Polsce domy aukcyjne i galerie kolejny rok z rzędu osiągają najwyższą sprzedaż w historii, wartość światowego rynku dzieł sztuki w ub. r. skurczyła się ze względu na wpływ pandemii do około 43,2 mld euro, notując tym samym 22 proc. spadek, w porównaniu z rokiem 2019, gdy wyniosła 55,3 mld euro. Tymczasem Polska wciąż przeżywa prawdziwy boom zainteresowania zakupem dzieł sztuki.

 

 

Jednym z głównych powodów tego trendu jest ucieczka przed inflacją i lokowanie oszczędności z banków w inne źródła, np. obligacje, nieruchomości czy złoto. Tylko między lutym 2020 r. a lipcem 2021 r. wartość depozytów terminowych w polskich bankach spadła o 125 mld zł., czyli o 42 proc. Jak szacują eksperci w 2020 r. obroty na polskim rynku aukcyjnym osiągnęły łącznie poziom 380 mln zł. wobec 295 mln zł. rok wcześniej. Były jednocześnie ośmiokrotnie wyższe niż przed dekadą.

Oczywiście to wciąż mało, patrząc na największe światowe areny handlu sztuki. Dla przykładu obraz „Untitled” Jean-Michela Basquiata został sprzedany na aukcji w Nowym Jorku za równowartość 435 mln zł. Jednak kolekcjonerzy właśnie w cyklicznym wzroście i poszerzaniu wartości naszego rynku widzą dobry interes, a ma on dalej rosnąć w najbliższych latach w tempie 24 proc. rocznie.

Domem aukcyjnym, który odnotował w ub. roku najwyższe przychody na aukcjach dzieł sztuki w Stanach Zjednoczonych, generując w tym kraju sprzedaż za około 1,2 mld dol. był słynny Sotheby’s. Miał on również najwyższą sprzedaż w Wielkiej Brytanii i Hongkongu. Z kolei Christie’s, który zajął drugą pozycję w USA, Wielkiej Brytanii i Hongkongu był liderem na rynku francuskim z przychodami w tym kraju wysokości około 160 mln dol.

W tym czasie Poly International Beijing wygenerowało w Chinach wpływy w wysokości 502 mln dol., podczas gdy Phillips odnotował łączne przychody w wysokości 469 mln dol. z aukcji dzieł sztuki organizowanych w USA, Wielkiej Brytanii i Hongkongu. Podobnie jak na świecie, również w Polsce z roku na rok, coraz bardziej popularne się aukcje internetowe. W ub. r., jak obliczył portal Artinfo blisko 80 proc. sprzedaży na naszym rynku wygenerowały trzy domy aukcyjne: Desa Unicum – 51,6 proc., Polswiss Art – 18,3 proc. i Agra-Art – 9,3 proc.

W Polsce na pewno czynnikiem stymulującym jest również wzrost zamożności, jak i moda na otaczanie się oryginalnymi pracami artystów. Jednocześnie popularność inwestowania w sztukę napędza olbrzymie wzrosty jej wartości, niejednokrotnie to nawet kilkadziesiąt proc. rocznie. Dla przykładu obraz Agaty Bogackiej na aukcji  „Sztuka Współczesna – Nowe Pokolenie po 1989” w Desie Unicum, kupiony w czerwcu 2018 r. za 45 tys zł, został sprzedany we wrześniu 2021 r. za 120 tys. zł.  Wzrost zawartości jaki osiągnął w trzy lata „Człowiek, którego nie było 1” to 167 proc.

Okazuje się też, że aukcje sztuki nie są tak elitarne, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Owszem, wiele dzieł wycenionych jest na miliony złotych i stać na nie tylko najbogatszych, ale liczna grupa polaków lubi ulokować bezpieczne, czyli mniejsze kwoty od 5 do 40 tys zł, kierując się gustem i intuicją. Do budowania wartościowych kolekcji niezbędne jest jednak spore doświadczenie i fachowa wiedza.

Gdy na świecie najdroższym twórcą sztuki współczesnej jest Basquiat, w Polsce obserwujemy modę na sztukę lat 80. i prace artystów tworzących w tym okresie. Również w Niemczech czy Austrii ceny artystów z tego pokolenia są dużo wyższe niż u nas, np. zestawienie Gruppa (czyli 6 najważniejszych artystów przełomu lat 80.) z pracami Jörga Immendorffa, Georga Baselitza czy Anselma Kiefera. Przykładem może być Paweł Kowalewski – artysta, profesor ASP, założyciel legendarnej Gruppy, ikona polskiej sztuki lat 80., wystawiany m.in. w NS-DOK w Monachium, Castello di Rivoli w Turynie, Artist’s House w Tel Avivie, Galerii Tretiakowskiej w Moskwie czy Galerii Isy Brachot w Brukseli. Jego prace trafiły do największych polskich kolekcjach i wciąż zyskują na wartości.

O tempie rozwoju Polskiego rynku świadczy wzrost liczby sprzedanych prac. W 2020 r. – jak obliczył Artinfo – sprzedano ich 9 tys., a w pierwszym półroczu 2021 r. aż 15 tys. Zaś obrót dziełami sztuki na krajowym rynku aukcyjnym osiągnął wartość 264,2 mln zł. Jest to wzrost o 72 proc. w odniesieniu do I półrocza 2020 r., które zakończyło się rekordowym wówczas wynikiem 153 mln zł.

Obroty na rynku dzieł sztuki w Polsce przez zaledwie cztery lata zwiększyły się trzykrotnie. Na aukcjach nie było miesiąca, a czasem tygodnia, w którym nie padłoby kilka rekordów cenowych. Zwłaszcza, że czasem odbywało się kilka aukcji jednego dnia – łącznie było ich 294. Dzieło Magdaleny Abakanowicz „Tłum III” osiągnęło najwyższą cenę w historii aukcji sztuki w Polsce – 13,2 mln zł. Rzeźba sprzedana w DESA Unicum w październiku 2021 r., uważana jest za jedną z najważniejszych prac tej artystki.

Autor©: Adam Białas, ekspert rynku nieruchomości, dyrektor BIALAS Consulting & Solutions, dziennikarz biznesowy.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Akceptuję zasady Polityki prywatności