lederboard

Prawniku, nie psuj sobie marki


Otwarte zawody prawnicze, rosnąca liczba absolwentów, rosnąca liczba kancelarii a dostępność reklamy ograniczona. Społeczeństwo się bogaci, coraz więcej wymaga i coraz krytyczniej patrzy, na jakość świadczonych usług. Do tego dochodzi Internet: fora, wymiany opinii, działania nieuczciwej konkurencji.

 

A jeszcze piętnaście lat temu adwokat, radca, notariusz to była persona, to był ktoś, autorytet. Teraz to często partner w biznesie, konsultant czy usługodawca. Klient nie ma czasu, chce szybko i dobrze. Gdy się zezłości, nieprzychylny komentarz wrzuci w sieć, a ten z tobołkiem zarzuconym na plecy rusza w świat i szkodzi… Wniosek nasuwa się sam, osiąganie sukcesu na rynku prawniczym staje się coraz trudniejsze.

Tym bardziej w zawodach prawniczych znaczenia nabiera marka – twoja osobista marka i rekomendacje, które ją niosą. Jak o nią zadbać, by przekształciła się w zysk? Po pierwsze doskonal swój fach, po wtóre sam sobie nie szkodź. Lista zachowań źle widzianych przez klientów jest długa, ale na poniższe klienci zwracają uwagę najczęściej:

1. Kiedy coś pójdzie źle, nie wiń aplikanta. Klienta z reguły nie interesuje, kto nawalił, a tym bardziej nie interesuje go, jakich dobierasz sobie współpracowników. W krótkich i szczerych słowach przeproś i zrób, co możesz, by sprawę wyprostować. Wszyscy popełniamy błędy, sztuką jest umieć je naprawić, a nie szukać winnych.

2. Nie mów językiem problemu. Klient nie przyszedł po problem, a po rozwiązanie. Mów, co jest, co powinno być i co można zrobić, by to, co powinno być osiągnąć.

3. Na spotkania nie przychodź nieprzygotowany ani nie przysyłaj nieprzygotowanych aplikantów. Klient przychodzi po pomoc, a nie pogaduchy. Im szybciej dostanie konkret, tym chętniej rozpocznie współpracę.

4. Nie zarzucaj klienta żargonem, jak to twierdzą niektórzy prawnicy – w celu intelektualnej stymulacji. Mów, pisz po ludzku, bez niepotrzebnych słownych akrobacji. Popisy oratorskie nie świadczą o tym, że wiesz lepiej, a raczej, że brak ci lekkości w komunikacji. Klient chce zrozumieć sytuację, w której się znalazł i chce z niej z twoją pomocą wyjść.

5. I nie wyolbrzymiaj problemu, by sprawić wrażenie, że tylko ty potrafisz ubić smoka. Twój klient to twój partner, bądź przewodnikiem, a nie zbawicielem. Nie buduj sztucznie nierównowagi w relacji. Bo dobra obsługa prawnicza to znacznie więcej niż celna porada.

Jak głosi paremia łacińska verba volant, scripta manent. Twoja marka to najlepsza forma reklamy oraz skuteczna przeciwwaga dla internetowych ekspresji, spraw więc, by chętnie o niej mówiono. Wtedy zarówno ograniczona dostępność reklamy, jak i rosnąca konkurencja przestanie być twoim zmartwieniem, a ty skupisz się na tym, co ważne, owocnej i trwałej relacji z klientem.

Ewa Hartman, PhD – wykładowca, doktor Bournemouth University, specjalista z zakresu budowania kariery w Instytucjach UE. Kierownik studiów podyplomowych Funkcjonariusz Administracji Unijnej – kariera w Instytucjach Unii Europejskiej na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Szkoli z budowania marki osobistej: www.ewahartman.com

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję zasady Polityki prywatności