Pedofilia, wtórna wiktymizacja i upadek autorytetów, czyli Pandora Gate okiem psychologa

Ostatnie tygodnie wstrząsnęły polskim Internetem. Na światło dzienne wyszły karalne czyny osób, które dla wielu odbiorców jeszcze do niedawna były autorytetami. Niestety, Pandora Gate to jedynie kropla w morzu, jeśli chodzi o pedofilię w Polsce. Od lipca 2021 do lipca 2022 roku do Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej 15 lat wpłynęło aż 318 spraw dotyczących tego przestępstwa[1]. Co warto wiedzieć, by chronić swoich najbliższych i jak pomóc ofiarom?

 

 

Psycholodzy z niepokojem obserwują proces seksualizacji dzieci i młodzieży, który zachodzi m.in. w Internecie. Alarmujące jest przede wszystkim normalizowanie zachowań pedofilnych, a także ich ukrywanie, usprawiedliwianie lub bagatelizowanie. Takie podejście do przestępstwa, jakim jest pedofilia, ma ogromny wpływ na społeczeństwo. To nie tylko dodatkowy cios dla ofiar, ale również sygnał dla młodych ludzi, że nie warto zgłaszać karalnych czynów. Jest to ogromny błąd!

Czym jest pedofilia?

Jak wskazuje definicja stosowana przez psychologów oraz kryminologów, „pedofilia to zaburzenie psychoseksualne, w którym osoba dorosła doznaje pobudzenia i zaspokojenia seksualnego dzięki kontaktom seksualnym z dzieckiem niedojrzałym płciowo”[2]. Przez wiele lat osoby dopuszczające się czynów pedofilskich kojarzone były z marginesem społecznym i trudną sytuacją finansową. Dziś wiemy, że nie są to realne cechy charakteryzujące pedofili. Co więcej, pedofilia przeniosła się do Internetu, co może dawać sprawcom poczucie większej bezkarności. Ofiarami padają teraz młode osoby, które są namawiane do wysyłania intymnych zdjęć czy otrzymują wiadomości z podtekstem seksualnym.

– W kontekście Pandora Gate warto wspomnieć o tzw. pedofilii zastępczej – mówi Aleksandra Dejewska-Wysogrocka, psycholożka i terapeutka zaburzeń odżywiania, właścicielka kliniki Dejewska Clinic. – Polega ona na tym, że sprawca utrzymuje kontakt seksualny zarówno z osobami dorosłymi, jak i z nieletnimi. Często tacy ludzie są usprawiedliwiani, ponieważ innym wydaje się, że prowadzą normalne życie. Tłumaczy się ich czyny, zaprzecza winie, a nawet oskarża ofiary – wyjaśnia ekspertka.

„Sama się prosiła”, czyli o wiktymizacji wtórnej

Gdyby wszystkie ofiary pedofilii zgłosiły przestępstwo odpowiednim służbom, liczba podawana przez PKDP prawdopodobnie uległaby zwielokrotnieniu. Niestety, wielu poszkodowanych obawia się, że policja im nie uwierzy, zostaną wykluczeni lub poddani wiktymizacji wtórnej. Na czym polega to zjawisko?

– Z wiktymizacją wtórną mamy do czynienia wtedy, gdy ofiara doznaje ponownej krzywdy – tym razem ze strony innych ludzi: otoczenia, bliskich, a nawet władz – mówi Aleksandra Dejewska-Wysogrocka. – Często takie osoby słyszą, że same tego chciały, bo przecież ubrały się w określony sposób lub wysłały intymne zdjęcie. Jest to oczywiście nieprawda. Za przestępstwo odpowiedzialny jest dorosły, który namawiał nieletnich do kontaktu albo podzielenia się fotografiami. Jest to przemoc seksualna, dla której nie ma usprawiedliwienia – dodaje.

Choć większość policjantów prezentuje wspierającą postawę, to niestety nadal zdarzają się tacy, którzy reagują w nieadekwatny sposób. Również w przypadku Pandora Gate już wcześniej pojawiały się próby oskarżania sprawców. Ofiary były jednak gaslightowane – ich odczucia bagatelizowano, a nawet manipulowano nimi w taki sposób, by uwierzyły, że mają zaburzenia psychiczne.

Efekt aureoli

Pandora Gate odbiła się tak szerokim echem m.in. ze względu na oskarżonych w niej znanych youtuberów. Wielu z nich posiadało kilkutysięczną grupę odbiorców, którzy oglądali filmy i śledzili ulubionych twórców w mediach społecznościowych. Widzowie cenili swoich idoli i byli pewni, że nie są oni zdolni do popełnienia przestępstwa. Zadziałał tu efekt aureoli, czyli tendencja do pozytywnego oceniania kogoś na podstawie pierwszego wrażenia.

Jest to jednak myślenie bardzo zwodnicze. Jako odbiorcy widzimy jedynie wizerunek internetowego twórcy, który kreuje on na potrzeby swojej działalności. Pandora Gate pokazała, że ktoś, kto w sieci prezentuje się jako feminista, może być osobą przemocową.

Co możemy zrobić?

W ostatnich dniach zapewne wielu rodziców zadało sobie pytania: „Co, jeśli moje dziecko również padło ofiarą przestępstwa?” i „Co mogę zrobić, by do tego nie dopuścić?”. Oczywiście, jako dorośli, nie możemy ochronić naszych pociech przed każdym niebezpieczeństwem, ważne jest jednak, by wiedzieć, co robią w sieci.

– Przede wszystkim należy kontrolować, na jakie strony internetowe dziecko wchodzi i jakich twórców śledzi. Zwróćmy uwagę na ograniczenia wiekowe i kontent prezentowany przez youtuberów – radzi Aleksandra Dejewska-Wysogrocka. – Jako rodzice mamy również wpływ na to, czy dziecko spotka się sam na sam z danym twórcą. Ewentualnie sami możemy wziąć udział w takim spotkaniu. Nie chodzi o to, by przesadnie ograniczać dziecko, ale by zapewnić mu bezpieczeństwo – dodaje.

Bardzo ważne jest również, by wierzyć dziecku, kiedy zgłasza nam przestępstwo. W przypadku podejrzenia pedofilii należy niezwłocznie udać się na policję. Czasami samo zachowanie naszej pociechy jest alarmujące, dlatego trzeba wnikliwie ją obserwować – np. osoby, które doświadczają przemocy seksualnej, często okaleczają się w miejscach intymnych. Sygnały, które powinny nas zaniepokoić to również trudności dziecka w nawiązywaniu relacji, wybuchy złości, nerwica, depresja czy zespół stresu pourazowego. Są to poważne konsekwencje zdrowotne dotyczące zarówno psychiki, jak i kondycji fizycznej, które mogą prowadzić nawet do prób samobójczych.

Skutki Pandora Gate

Pandora Gate nie będzie prawdopodobnie jedną z tych internetowych afer, o których szybko zapomnimy. Psycholodzy już dziś obserwują jej negatywne skutki. Dotknie ona przede wszystkim osoby, które nie mają zbudowanego poczucia własnej wartości i są podatne na wpływy. Trzeba pamiętać, że u nastolatków osobowość dopiero się kształtuje, a czynniki stresowe mają na nią negatywny wpływ.

– Z niepokojem obserwuję to, co dzieje się w sieci – mówi Aleksandra Dejewska-Wysogrocka. – Samosądy, oskarżanie osób, które w przeszłości nagrały film z danym twórcą, a nawet grożenie ich rodzinom nie powinny mieć miejsca. Bądźmy wsparciem dla ofiar, wykażmy się zrozumieniem i nie rozpowszechniajmy niesprawdzonych informacji – podsumowuje.

Czy Pandora Gate czegoś nas nauczyła? Na pewno jest ona świadectwem tego, że przestępstwo popełnione przez internetowego idola to nadal przestępstwo. Także w Internecie nie ma miejsca na bezkarność i przekraczanie granic prawnych.

[1] Drugi raport Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej 15 roku życia, dostęp: https://pkdp.gov.pl/wp-content/uploads/2022/12/raport-drugi-www-1.pdf

[2] Britannica, Edycja polska, Poznań 2002, t. XXI, s. 308; za: R. Krajewski, Przestępstwo publicznego propagowania oraz pochwalania zachowań o charakterze pedofilskim, Prze-gląd Sądowy 2011, nr 6, s. 43.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Akceptuję zasady Polityki prywatności