Kontrakty terminowe na ropę WTI wzrosły w czwartek o 1 proc., do około 103 USD za baryłkę. Ceny gazu ziemnego w USA spadły z kolei od początku tygodnia o ok. 15 proc.
Inwestorzy na rynku ropy mogą reagować na sygnały, że w ub. tygodniu zapasy surowca w USA gwałtownie spadły, a na dodatek Unia Europejska rozważa wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy w związku z inwazją na Ukrainę i zastanawia się nad sposobami zrównoważenia potencjalnych niedoborów.
Chiny wychodzą z covidowych restrykcji
Sytuacja na rynku ropy naftowej wydaje się napięta także dlatego, że członkowie OPEC walczą o realizację celów produkcyjnych. Należąca do OPEC Libia poinformowała w środę, że traci ponad 550 tys. baryłek ropy dziennie z powodu blokady głównych pól i terminali eksportowych.
Na rynku ropy zdają się także ciążyć prognozy dotyczące popytu w Chinach. Największy importer tego surowca na świecie powoli łagodzi covidowe restrykcje i znosi będące ich następstwem ograniczenia w produkcji, które uderzyły w działalność produkcyjną i globalne łańcuchy dostaw.
Od połowy marca cena ropy utrzymuje się między 92,60 a 114 USD. Okolice 100-105 USD wydają się zatem środkiem tego przedziału wahań. I dopiero pojawienie się nowych czynników mogłoby prowadzić do przebicia tych poziomów.
Gaz: minimalny spadek cen po ogromnym wzroście
Wahania cen cechują ostatnio także rynek gazu ziemnego. Kontrakty na ten surowiec w USA spadły od osiągniętego na początku tygodnia najwyższego poziomu od 30 lat – 8,065 USD za milion brytyjskich jednostek termicznych o ok. 15 proc., poniżej 6,9 USD. Mogło być to spowodowane prognozami pogody, które mówią o ociepleniu i tym samym mogą nieco zniechęcać inwestorów, ograniczając popyt na gaz.
Ostatni spadek nie zmienia jednak faktu, że w tym roku wartość kontraktu wzrosła o ok. 90 proc. Co mogło wiązać się m.in. z tym, że ostra zima w niektórych regionach Ameryki Północnej przedłużyła się do wiosny, powodując spadek krajowych zapasów znacznie poniżej pięcioletniej średniej.
Na początku tygodnia w północno-wschodniej części USA miała miejsce niespodziewana zamieć śnieżna, pozbawiając prądu setki gospodarstw domowych i zwiększając popyt na ogrzewanie, co mogło uszczuplić zapasy gazu ziemnego i spowodować potrzebę ich uzupełnienia.
Europa i Chiny ograniczają dostawy z Rosji
Stany Zjednoczone jednocześnie eksportują rekordowe ilości gazu LNG, głównie do Europy. Państwa Starego Kontynentu starają się bowiem rezygnować z rosyjskiego gazu, nakładając sankcje za inwazję Rosji na Ukrainę.
Produkcja gazu ziemnego zdaje się rosnąć w Chinach. Pekin naciska bowiem na państwowych producentów, aby zwiększyli swoje moce przerobowe w celu ograniczenia importu LNG, który w pierwszym kwartale br. spadł już o 11 proc.
Daniel Kostecki, dyrektor polskiego oddziału Conotoxia Ltd. (usługa Forex Cinkciarz.pl)