lederboard

Szybkie zakupy i błyskawiczne wpłaty. Co czeka transgraniczny handel B2C?

Klienci coraz chętniej kupują za granicą. Według najnowszych szacunków rynek transgranicznego e-handlu B2C ma osiągnąć do 2029 r. wartość 1348,63 mln USD. Dobra passa to skutek rosnącej zależności konsumentów od technologii cyfrowych i większa świadomość korzyści płynących z e-handlu. Boom w sektorze ożywiają dostawcy płatności on-line, którzy oferują coraz wygodniejsze i szybsze transakcje.

 

 

Najnowszy raport „Cross-Border B2C E-Commerce Market” dostarczyła w drugiej połowie stycznia firma Maximize Market Research, znana z badań sektorów B2B i B2C pod kątem wyłaniających się trendów, szans i zagrożeń dla firm. Jak twierdzą eksperci, rynek ma skoczyć w górę o ponad 40 proc. do 2029 r. w stosunku do 795,45 mln dol. w 2021 roku, przy skumulowanym rocznym poziomie wzrostu (CAGR) na poziomie bliskim 19 proc. w prognozowanym okresie.

E-commerce typu business-to-consumer (B2C) to model handlu, w którym firma sprzedaje swoje towary bezpośrednio konsumentowi – albo za pośrednictwem własnej strony internetowej, albo rynku zewnętrznego. Obecne rozwiązania technologiczne, wzbogacone o sztuczną inteligencję, zapewniają wyszukiwanie najlepszych produktów, szybkie transakcje i wygodną transgraniczną wysyłkę, co przyciąga zarówno klientów, jak i sprzedawców. Dzięki temu ci pierwsi mogą też uniknąć problemów logistycznych związanych ze zwrotami, co stanowi dodatkową zachętę do kupowania w innych krajach.

Rosnące zapotrzebowanie na transakcje międzynarodowe oznacza, że coraz większa liczba nabywców robi zakupy za granicą ze względu na ich konkurencyjność i przystępność. Konsumenci przekonali się, że mogą być one bezpieczne i szybkie, zwłaszcza dzięki współpracy e-commerce z sektorem FinTech. Oczywiście nie bez znaczenia pozostają konkurencyjne, w stosunku do rynku rodzimego, ceny, np. produktów z Chin, a także duża różnorodność produktów – tłumaczy Tomasz Cincio, prezes Droplo, globalnej platformy B2B dla sprzedawców online i hurtowni oraz producentów, która umożliwia szybkie nawiązanie współpracy poprzez dostęp sprzedawców do bazy zintegrowanych dostawców i blisko miliona produktów gotowych do sprzedaży w internecie.

Firmy nie boją się inwestować

Zmiana zachowań zakupowych i rosnący popyt wśród konsumentów na cross-border przyciągają uwagę firm e-commerce, które chętniej szukają nowych biznesowych możliwości na rynkach zagranicznych i dywersyfikują swoje kanały sprzedaży. Dodatkowo sprzedawców motywuje wiele dostępnych opcji wygodnego i łatwego rozwoju biznesu.

  Za przykład służyć mogą platformy e-handlu, które dają małym i średnim firmom dostęp zarówno do krajowej, jak i międzynarodowej bazy klientów. Co więcej, internetowe narzędzia marketingowe, takie jak np. Google Ads czy kampanie w mediach społecznościowych, pozwalają docierać do odbiorcy z produktami z każdego zakątka świata – zauważa Tomasz Cincio.

Ekspert dodaje, że w miarę jak firmy e-commerce i dostawcy usług dystrybucyjnych zaczną zwiększać swoje możliwości logistyczne, klienci będą mogli jeszcze szybciej odbierać międzynarodowe zamówienia internetowe, co nakręci spiralę sprzedaży zagranicznej jeszcze bardziej.

W których krajach spodziewany jest największy wzrost zagranicznych transakcji B2C? Według Maximize Market Research rynek do 2029 r. zdominują Azja i region Pacyfiku. Dzięki rozwojowi internetu i smartfonów to właśnie kraje takie jak Japonia, Indie, Korea Południowa czy Chiny miały znaczący udział w handlu transgranicznym w 2021 r. Na miejscu drugim na mapie świata plasuje się Ameryka Północna.

PayPal i Visa wspierają cross-border

Wraz z ekspansją sprzedaży rozwija się rynek konkurencyjnych bramek płatniczych. W 2022 r. został oszacowany na 65 mld dol., w 2023 r. już na 75 mld dol., a przewiduje się, że będzie do 2030 r. jego wartość wzrośnie do ponad 210 mld dol.

Globalne transfery pieniężne wspierają np. Visa Direct czy prekursor płatności cyfrowych, PayPal. Ten drugi udostępnia w wybranych krajach transgraniczne płatności w czasie rzeczywistym dzięki usłudze Xoom. Jak to wygląda w praktyce? Użytkownicy mogą dokonywać wpłat na rachunek bankowy lub kartę debetowe odbiorcy, które trafią do niego już w ciągu kilku minut. Transakcje zabezpiecza system szyfrowania i monitoringu oszustw, a także gwarancja zwrotu pieniędzy w przypadku, jeśli na konto odbiorcy nie wpłyną przelane środki.

–  Rosnąca popularność zakupów on-line i zapotrzebowania firm na nowoczesne płatności stawia wyzwania także przed dostawcami usług płatności, którzy muszą nadążać za trendami. Rynek usług transgranicznych jest coraz bardziej konkurencyjny, dlatego firmy, które zapewnią szybsze, tańsze i bardziej przejrzyste rozwiązania w zakresie bramek płatniczych, mogą zdobyć przewagę, także nad bankami – zaznacza Tomasz Cincio, prezes spółki Droplo.

Kraje, do których można błyskawicznie przesyłać pieniądze w ramach PayPal Xoom, to poza Polską np. Wielka Brytania, Dania, Węgry, Włochy, Indonezja, Izrael, Włochy, Jamajka, Tajlandia, Ukraina czy Wietnam. Co więcej, PayPal planuje rozszerzenie usług Xoom na kolejne kraje jeszcze w tym roku, a lista, do niedawna licząca 25 państw, stale się powiększa.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Akceptuję zasady Polityki prywatności